Author Archives: admin

Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży

Wykład

CZYNNIKI ROZWOJU
H. D. Smidt (1970) –        analiza kondycjonalna (tj. analiza warunków, w których zachodzi rozwój) i analiza
                                         kauzalna (tj. nacisk na bezpośrednie przyczyny rozwoju; wyznaczniki).
ZEWNĘTRZNE
WEWNĘTRZNE
WARUNKI
ŚRODOWISKO
ZADATKI
ANATOMICZNO – FIZJOLOGICZNE
WYZNACZNIKI
    NAUCZANIE I WYCHOWANIE
AKTYWNOŚĆ WŁASNA
WYZNACZNIKI ROZWOJU
[warunkiwewn.]
AKTYWNOŚĆ WŁASNA
[warunki → tworzą tło rozwoju na którym rozwój zachodzi;                                                                           wyznaczniki → są niezbędnymi i koniecznymi czynnikami aby zachodził rozwój]
AKTYWNOŚC WŁASNA JEDNOSTKI
Aktywność to cecha podstawowa każdej żywej istoty → jest to zdolność do ustawicznego, ciągłego przekształcana siebie i otoczenia

Formy działalności przystosowawczej

(1)    adaptacja organizmu przez zmiany, które dokonują się wewnątrz niego i na zewnątrz, które to zmiany służą przyjmowaniu oddziaływań korzystnych a unikania czy udaremniania szkodliwych
(2)    adaptacja drogą oddziaływania na rzeczy i osoby, co prowadzi do takiego ich przekształcenia, że to, co korzystne dla organizmu zostaje przyswojone, a to co zagrażające i szkodliwe – przezwyciężone i unieszkodliwione
Cechą charakterystyczną aktywności jest jej
          autonomiczność
[„stanem normalnym człowieka jest aktywność, a zdarzenia zewnętrzne modyfikują aktywność, która już się odbywa” (T. Tomaszewski)]
bierność                          aktywność
         aktywizacja
aktywizacja – proces przechodzenia z bierności do aktywności J
Pole znaczeniowe słowa aktywność
          reakcja odpowiedź organizmu na bodziec (np. reakcje fizjologiczne, motoryczne)
          czynność zoorganizowania sekwencjaruchów, ukierunkowana na cel (np. czynność manipulacyjna, umysłowa
          działanie ciąg czynności prowadzący do przekształcania rzeczywistości (np. działanie stymulujące) [cel, plan, skutek, przebieg działania à złożoność formy J]
          działalność wiele działań, które powiązane są wspólnym celem (np. działalność społeczna, wychowawcza)
          zachowanie aktywność o podmiotowym, ogólnym i integrującym charakterze (np. zachowanie agresyjne)
akt działania – jednostka aktywności, która ma fazowy charakter
Struktura aktu działania(Szuman)
1. Faza zorientowania się w sytuacji
2. Faza propulsywnego (zbliżania) lub repulsywnego (odchodzenia) reagowania
3. przy propulsywnym!! – faza uchwycenia przedmiotu i oddziaływania na niego
Elementy aktu działania
          podmiot (kto?)
          przedmiot (na co?)
          cel (w jakim celu?)
          sposoby (jak?)
          warunki i okoliczności (gdzie i kiedy?)
          środki (za pomocą czego?)
          skutki (co osiąga?)
Kierunki zmian rozwojowych (w zakresie aktywności):
          dana czynność wyraźnie wyodrębnia się spośród innych, zaznacza się
          doskonali się wewnętrzna organizacja czynności
         
struktura niedojrzała
prosta, niepełna, z lukami, mało skuteczna, nieekonomiczna, nieciągła
struktura dojrzała
prosta i złożona zarazem, pełna, efektywna, ekonomiczna, logicznie spójna
     ~budowanie konstrukcji z klocków                                                   ~gra w szachy
Kierunki zmian aktywności w ontogenezie
(pary procesów niemal przeciwstawnych)
DYFERENCJA
INTEGRACJA
AUTOMATYZACJA
MENTALIZACJA
INDYWIDUALIZACJA
SOCJALIZACJA
INTERIORYZACJA
EKSTERIORYZACJA
jednocześnie zachodzą i zmieniają się w orogenezie
DYFERENCJACJA
od globalnych, niespecyficznych odpowiedzi na bodźce
od uwzględnienia niewielkiej liczby zmiennych i braku zróżnicowania ich wartości
                                                                     (dotknięcie którejkolwiek części ciała à ruch całego ciała)
do odpowiedzi zróżnicowanych (uwzględniających funkcję i strukturę obiektów),
do uwzględniających większą liczbę zmiennych przy jednoznacznym różnicowaniu ich wartości
                                                                   (podrażnienie ust à ssanie)
INTEGRACJA
od łączenia dwóch prostych czynności
od realizacji jednego działania celowego
do łączenia kilku czynności w złożone działania
do łączenia wielu działań celowych w życiowy plan
AUTOMATYZACJA
od czynności powolnych, nieekonomicznych, nieskutecznych
do powstawania drogą powtarzania czynności ekonomicznych, szybkich, doskonałych
                                              (średnie dzieciństwo – najwięcej automatyzmów się opanowuje)
MENTALIZACJA
od braku planowania, przewidywania, kontrolowania przebiegu działania
do świadomego działania charakteryzującego się przewidywaniem, planowaniem, poprawianiem, transformowaniem, kontrolowaniem przebiegu
INDYWIDUALIZACJA odnajdywanie sposobów zachowania się; wzrost autonomiczności zachowań
                                                                                                (najwyraźniej w okresie dorastania)
SOCJALIZACJA przyjmowanie społecznych wzorców zachowania, przyjmowanie systemu norm i wartości
INTERIORYZACJA/ EKSTERIORYZACJA
[Wygotski – przedstawiciel kulturowo – historycznej koncepcji à ogromna rola znaków (bo upośredniają procesy psychiczne)]
INTERIORYZACJA
od działań zewnętrznych, działań na przedmiotach
do działań wewnętrznych, działań na symbolach i znakach
Proces interioryzacji
(1) matka                          dziecko
                       NIE
kontakt społeczny – czynność interpsychiczna
mowa zewnętrzna (głośna, zgramatykalizowana, budowana wg reguł społ.) – funkcja komunikacyjna
(2) matka                         dziecko
NIE
kontakt społeczny – czynność interpsychiczna
mowa zewnętrzna – funkcja komunikacyjna
                                           à dziecko odzwierciedla zachowanie matki!
(3) dziecko                      NIE
kontakt z samym sobą
mowa zewnętrzna (egocentryczna) – funkcja regulująca (regulacja własnego zachow)
                                                                     à nie pełni funkcji komunikacyjnej
(4) osoba                      xxx
kontakt z samym sobą – czynność intrapychiczna
mowa wewnętrzna (wewnętrzna, niezgramatykalizowana, pół-słówka, skróty – „brudnopis mowy zewn.)
                                 – funkcja regulująca
Kierunki zmian:
interpsychiczne → intrapsychiczna
mowa zewnętrzna → mowa wewnętrzna
funkcja komunikacyjna → funkcja regulacyjna
[stany przejściowe są najważniejsze!]
mowa zewnętrzna                              mowa wewnętrzna
                            mowa egocentryczna
               struktura                                                             funkcja
                                         średnie dzieciństwo
                                                   (przedszkole)
mowa egocentryczna przejawia się u dorosłego à gdy jesteśmy w trudnej syt., gdy jesteśmy wzburzeni, mamy ogromny problem
EKSTERIORYZACJA
przejście do uzewnętrznienia wiedzy jednostki, świadomego jej stosowania, dzielenia się z innymi

PODSUMOWANIE

W toku rozwoju czynności stają się:

  •  zróżnicowane, dostosowane do funkcji i struktury przedmiotów działania
  •  zintegrowanie w złożone działania związane z celami
  • zautomatyzowane, co czyni działania ekonomicznymi
  • świadome, co znajduje wyraz w planowaniu, poprawianiu, przewidywaniu
  • zindywidualizowane, co przejawia się w odnajdywaniu własnych sposobów działania
  •  uspołecznione, uwzględniające społeczne wzorce zachowania i wartości
  •  uwewnętrznione (wykorzystujące znaki i symbole, służące samoregulacji)
  • możliwe staje się dzielenie się wiedzą i zastosowanie jej w praktyce

Wadsworth B.H. Teoria Piageta, rozdziały: 1,2,3

Ćw. 7 ROZWÓJ MYŚLENIA
Wadsworth B.H. Teoria Piageta, rozdziały: 1,2,3

Z historii badań Piageta:

  • wpływ na późniejsze badania miała jego praktyka w dziedzinie biologii
  • prace nad małżami

Spostrzeżenia Piageta:

  • czynności biologiczne są aktami adaptacji do środowiska fizycznego i pomagają je organizować;
  • umysł i ciało nie pracują niezależnie od siebie i podlegają tym samym prawom, co czynności biologiczne;
  • czynności intelektualne to czynności organizowania środowiska i adaptacji do niego;
  • pojęcia opisujące rozwój biologiczny są pomocne w opisywaniu rozwoju intelektualnego;
  • podstawowe zasady rozwoju poznawczego są takie same jak biologicznego;
  • funkcjonowanie intelektualne to szczególna forma aktywności biologicznej;
  • czynności intelektualne oraz biologiczne są częściami tego samego procesu, za pomocą którego organizm dostosowuje się do środowiska i organizuje doświadczenie.

SCHEMAT

  1. Schematy to struktury poznawcze lub umysłowe, dzięki którym jednostki przystosowują się intelektualnie do otoczenia i organizują je.
  2. Są one odpowiednikami umysłowymi biologicznych narządów służących adaptacji.
  3. Są to psychiczne struktury lub procesy, które adaptują się i zmieniają wraz z rozwojem umysłowym.
  4. Nie mają swoich fizycznych odpowiedników i nie są obserwowalne.
  5. Są to konstrukty hipotetyczne: w uproszczeniu: pojęcia; kategorie.
  6. Używane są do przetwarzania, identyfikowania oraz klasyfikowaniadocierających bodźców.
  7.  Dzięki nim organizm jest w stanie rozróżniać i generalizować bodźce (wydarzenia).
  8. W miarę rozwoju schematy dziecka stają się coraz bardziej ogólne, sprecyzowane, zróżnicowane.
  9. Nigdy nie przestają się zmieniać.
  10.  Schematy dorosłości mają swoje źródła w schematach z wczesnego dzieciństwa.
  11. Schematy organizują zdarzenia na podstawie ich ogólnych cech.
  12. Są to powtarzalne zdarzenia psychologiczne, gdyż dziecko wielokrotnie klasyfikuje bodźce w ten sam sposób, logiczny, spójny.
Przykład:
Gdy dziecko spotyka jakiś bodziec, próbuje go dopasować do dostępnego schematu (jednego z kilku, które posiada), np. Jaś po raz pierwszy w życiu widzi krowę i mówi, że jest to pies.

U NIEMOWLĄT:

  1. W chwili urodzenia schematy są z natury odruchowe (można o nich wnioskować z czynności tj. ssanie, chwytanie) – noworodki ssą cokolwiek co znajdzie się w ich ustach (ogólny schemat ssania);
  2. W niedługim czasie niemowlaki zaczynają różnicować – ssą tylko to, co daje mleko (różnicowanie: dwa schematy ssania);
  3. Różnicowanie za pomocą aparatu odruchowego i motorycznego; bo tylko taki jest im dostępny
  4. Te różnicowania są prekursorami późniejszych „czynności umysłowych”;
  5. Schematy osoby dorosłej rozwijają się dzięki procesom adaptacji i organizacji z sensomotorycznych schematów dziecka – rozwój intelektualny jest ciągłym procesem konstrukcji i rekonstrukcji.
  6. Schematy są odzwierciedlane poprzez zachowania dziecka, które powtarzają się w toku aktywności poznawczej (jest to coś więcej niż zachowanie, bo są to wewnętrzne struktury, z których wypływa zachowanie)
  7. Schemat obejmuje cały zestaw odrębnych, lecz podobnych sekwencji działania „Każdy schemat jest skoordynowany z pozostałymi, sam zaś stanowi całość o zróżnicowanych częściach” – Piaget;
  8. Pojęcia zmieniają się – schematy są ich strukturalnymi odpowiednikami;
ASYMILACJA – zmiany ilościowe
 (termin zapożyczony z biologii, analogiczny proces do odżywiania: pokarm jest trawiony i asymilowany; tu: doświadczenie)
·          Proces poznawczy, dzięki któremu nowe treści percepcyjne, motoryczne czy pojęciowe włączane są do istniejących schematów lub wzorów zachowania; (dopasowywanie nowego bodźca do tych znanych, np. krowa to pies);
·          Inaczej: poznawczy proces umieszczania (klasyfikowania) nowego bodźca w istniejącym schemacie;
·          Nie powoduje zmiany schematu, ale wpływa na jego rozbudowę;
·          Jest częścią procesu, za pomocą którego jednostka przystosowuje się poznawczo i organizuje swoje otoczenie;

AKOMODACJA – zmiany jakościowe

·          Tworzenie nowych schematów lub modyfikacja starych;
·          Skutkiem: zmiana lub rozwój struktur poznawczych (schematów);
AKOMODACJA + ASYMILACJA = adaptacja intelektualna i rozwój struktur intelektu
Inne założenia teorii:
·          schematy są konstruowane wewnętrznie, a ich budulcem jest doświadczenie;
·          odzwierciedlają aktualny poziom rozumienia i wiedzydziecka o świecie;
·          zostały skonstruowane;
·          nie są to wierne kopie rzeczywistości;
·          ich formy są zdeterminowane przez wzorzec asymilacji i akomodacji doświadczenia jednostki i z czasem coraz bardziej są podobne do rzeczywistości
·          asymilacja i akomodacja przeistaczają prymitywne schematy niemowląt w bardziej wyrafinowane schematy dorosłych;
·          żadne zachowanie nie jest w całości akomodacją lub asymilacją;
·          zabawa: bardziej charakterystyczna asymilacja; bo używa starych schematów
·          naśladowanie:bardziej charakterystyczna akomodacja;
RÓWNOWAŻENIE
  • równowaga między asymilacją a akomodacją – samoregulujący się mechanizm, który zapewnia rozwijającemu się dziecku efektywne interakcje z jego otoczeniem; stan, w którym procesy asymilacji i akomodacji są zrównoważone (nierównowaga – gdy nie są zrównoważone);
  • równoważenie – samoregulujący się proces przechodzenia z nierównowagi do równowagi; jego narzędziami są asymilacja i akomodacja; pozwala na włączenie doświadczenia do wewnętrznych struktur (schematów);
  • motywacja – brak równowagi – uruchamia równoważenie;
  • dziecko doświadczając czegoś nowego próbuje to dopasować do znanych schematów,
– jeśli mu się to uda – krótkotrwała równowaga związana z tym bodźcem;
– jeśli nie, następuje akomodacja i później asymilacja bodźca i krótkotrwała równowaga zostaje osiągnięta;
ROZWÓJ INTELEKTUALNY I INNE CZYNNIKI

Rozwój poznawczy ma trzy komponenty: treść, funkcję i strukturę

TREŚĆto, co dzieci wiedzą; odnosi się do obserwowalnych zachowań sensomotorycznych lub pojęciowych, które odzwierciedlają aktywność intelektualną; zmienia się wraz z wiekiem, jest odmienna u różnych osób;

FUNKCJAdot. cech aktywności intelektualnej – asymilacji i akomodacji, które są bezustannie obecne w trakcie rozwoju; nie zmienia się wraz z wiekiem

STRUKTURAzakładane właściwości organizacji intelektu(schematy), które wyjaśniają występowanie określonych zachowań; właściwości strukturalne inteligencji, struktur tworzonych przez funkcję i nie dających się wywnioskować z treści zachowania, którego naturę określają, relacja sposób odnoszenia się do, najpierw przez odruchy

Piaget interesował się przede wszystkim strukturą inteligencji, mniej funkcją i treścią.

Przeprowadził analizę jakościowych zmian tych struktur poznawczych.

Działanie i wiedza
– dziecko musi być aktywne, by występował rozwój poznawczy; musi asymilować i akomodować, jego zmysły muszą być zwrócone na środowisko;
– w miarę jak dziecko staje się starsze, działania wywołujące zmiany struktur poznawczych stają się mniej jawne;
działania konieczne do rozwoju stymulują aparat poznawczy dziecka; mogą być obserwowalne lub nie; wywołują stan nierównowagi;
  cała wiedza jest konstrukcją, będącą wynikiem aktywności działania dziecka;
TRZY RODZAJE WIEDZY:
·          Wiedza fizyczna:
odkrycie
wiedza o właściwościach fizycznych obiektów i zdarzeń (wielkość, kształt, budowa, waga);
zdobywana poprzez manipulację i za pomocą zmysłów; w bezpośrednim działaniu;
          informacji zwrotnej dostarczają wzmocnienia i same przedmioty;
          przedmioty pozwalają nam skonstruować swoje właściwości tylko w takim zakresie jak używamy ich w swoim działaniu
·          Wiedza logiczno – matematyczna:
-inwencja
– konstruowana na podstawie myślenia o doświadczeniach z przedmiotami i zdarzeniami;
– za pomocą manipulacji umysłowej lub fizycznej;
budowana na podstawie czynności dziecka na przedmiotach; przedmioty to czynnik pośredniczący; wynajduje ją ona nie tkwi w przedmiotach
– np. pojęcia liczb; reguły np. suma jest niezależna od kolejności składników
nie jest konstruowana na podstawie opowieści; jest konstruowana w trakcie działania na przedmiotach
·          Wiedza społeczna:
– reguły, prawa, normy moralne, etyka, język – odmienne w różnych grupach społecznych;
konstruowana na podstawie interakcji i współdziałania z innymi ludźmi; a nie działań na przedmiotach
W pierwszych latach życia dziecko jest bardziej zależne od doświadczenia zmysłowego i fizycznego
(na poziomie: sensomotorycznym), gdyż nie posiada jeszcze reprezentacji symbolicznych.
Kontinuum rozwoju:
– przemiany intelektualne są skutkiem procesu rozwoju,
– rozwój poznawczy jest konsekwentnym procesem następujących po sobie zmian jakościowych zmian struktur poznawczych (schematów), przy czym każda struktura i każda zmiana wynikają logicznie z poprzedzających je struktur i zmian;
nowe schematy są włączane do starych(nie zastępują ich);
zmiany w tym procesie są stopniowe i niegwałtowne; każdy krok w rozwoju oparty jest na poprzednim i jest z nim zintegrowany;
1.     Stadium inteligencji sensomotorycznej (0-2 lat); – reakcje zmysłowe i ruchowe; konstruowane są schematy;
2.     Stadium myślenia przedoperacyjnego (2-7 lat); – rozwój języka i innych form reprezentacji, rozwój pojęciowy; charakter prelogiczny rozumowania, które jest zdominowane przez percepcję;
3.     Stadium operacji konkretnych (7-11 lat); – myślenie logiczne do rozwiązywania konkretnych problemów, pojawiających się w danej chwili;
4.     Stadium operacji formalnych (11-15 lat i powyżej); –  logiczne myślenie do wszystkich problemów;
à wiek metrykalny nie jest stały (zależy od doświadczenia i cech wrodzonych);
à postęp nie jest automatyczny;
àzakres zachowań na poszczególnych poziomach jest szeroki (np. na początku pojedyncze słowa 2 lata, później całe zdania 7 lat itd.);
Cztery główne czynniki rozwoju:(ważne są wszystkie; żaden pojedynczo)
·          Dojrzewanie i dziedziczność
dziedziczność wyznacza ogólne granice rozwoju w czasie,
dojrzewanie stanowi mechanizm, za pomocą którego są one ustanawiane; wskazuje czy zbudowanie określonych struktur w określonym stadium jest możliwe czy nie;
czynniki dojrzewania (dziedziczne) nakładają ograniczenia na rozwój poznawczy;
·          Aktywne doświadczenie
– takie, które doprowadza do asymilacji i akomodacji i w efekcie powoduje zmianę poznawczą (zmianę struktur lub schematów);
·          Interakcje społeczne
  są to wymiany myśli z innymi ludźmi;
– konstruowanie i weryfikowanie pojęć przez dziecko jest zależne od interakcji społecznych w takim zakresie, w jakim pojęcia te są arbitralne lub zdefiniowane społecznie;
– mogą wywołać stan nierównowagi, odnoszący się do wiedzy fizycznej lub logiczno-matematycznej;
·          Ogólny postęp w zakresie równowagi – wyjaśnia koordynację innych czynników oraz kierowanie rozwojem.
Rozwój intelektualny ma dwa składniki: poznawczy i afektywny
Każdezachowanie ma zarówno aspekt poznawczy jak i afektywny.
– są one zespolone; rozwijają się w taki sam sposób;
dwa aspekty afektu: motywacja i selekcja; afekt może przyspieszyć lub spowolnić tempo rozwoju intelektualnego; decyduje o tym, na jakich treściach skupia się aktywność intelektualna; nie może modyfikować struktur poznawczych, może wpływać na to, która struktura poznawcza zostanie zmodyfikowana;
– dzieci asymilują doświadczenia do schematów afektywnych w taki sam sposób jak wchłaniają doświadczenia do struktur poznawczych – wynik: wiedza;
ROZWÓJ SENSOMOTORYCZNY
-przez pierwsze miesiące życia afekt jest widoczny tylko w niezróżnicowanej aktywności odrruchowej
ma 6 okresów, w których rozwijają się coraz bardziej złożone wzory czynności intelektualnych;
– korzenie rozwoju intelektualnego tkwią we wczesnych reakcjach sensomotorycznych;
– struktury inteligencji i afektu zaczynają rozwijać się w okresie noworodkowym i niemowlęcym;
          w tym stadium postępuje rozwój pojęcia przedmiotu i przyczynowości (dwa najważniejsze wskaźniki rozwoju intelektualnego i afektywnego w tym stadium);
          asymilacja i akomodacja w pełni funkcjonalne już od urodzenia
          ewolucja która zachodzi jest szeregiem płynnie następujących okresów
·          Okres I (0-1 mies.) AKTYWNOŚĆ ODRUCHOWA
-schematy czynnościowe pierwotne
zachowanie jest odruchowe i niezróżnicowane;
– podstawowe odruchy: ssanie, chwytanie, płacz, ruchy rąk, tułowia i głowy;
– noworodek odpowiada odruchami gdy jest stymulowany;
– zachowanie nie dowodzi, że schematy  przedmiotów zostały skonstruowane (bo nie zostały);
nie są odróżnianie bodźce; kocyk i paluszek ssie tak samo
– wszystkie bodźce asymiluje za pomocą systemu odruchów w sposób niezróżnicowany;
w ciągu kilku tygodni zachodzą pierwsze akomodacje: poszukiwanie piersi, smoczka do ssania (nie: ssanie wszystkiego) – na skutek powtarzania i interakcji z otoczeniem;
– wszystkie pojęcia rozwijają się i nie są wrodzone;
– świadomość przedmiotu jest krok po kroku rozwijana na podstawie doświadczenia sensomotorycznego;
noworodek nie jest w stanie odróżnić siebie od tego, co znajduje się w jego otoczeniu;
każdy przedmiot wywołuje niezróżnicowana reakcję odruchową;
– dziecko jest całkowicie egocentryczne;
nieświadome związków przyczynowych;
– okres odruchów i instynktownych popędów;
nie ma jeszcze „uczuć” jako takich.
·          Okres II (1-4 mies.) DOKONYWANIE PIERWSZYCH ROZRÓŻNIEŃ
zachowania zaczynają podlegać modyfikacjom
koordynacja wzrokowa – obiekty poruszające się są śledzone;
koordynacja wzroku i słuchu – głowa jest zwracana w stronę źródła dźwięku;
koordynacja między ustami a ręką – nawykowe ssanie kciuka (kierowane przez dziecko, nie odruchowe, nie jest to wrodzone, ale nabyte przez doświadczenie, pierwsze przystosowanie nabyte);-połączenie schematów czynnościowych pierwotnych z elementami z elementami sensomotorycznymi, reakcje okrężne pierwszego stopnia
zaczyna odróżniać przedmioty;
– pierwsze obserwowalne oznaki wewnętrznej organizacji i adaptacji do środowiska;
– proste rozróżnienia sensomotoryczne; koordynacja zmysłowo-ruchowa;
nabiera świadomości przedmiotów;
może śledzić wzrokiem tor ruchu przedmiotu;
zachowanie jest wciąż pozbawione intencji;=>
– inicjowane zachowania ciągle są odruchowe, a cele stawiane dopiero po rozpoczęciu sekwencji zachowań;
– dwa rodzaje uczuć: afekty percepcyjne(przyjemność, ból, błogość, przykrość – łączone ze spostrzeżeniami za pomocą doświadczenia) i zadowolenia, rozczarowania, wszystkich ich gradacji (odpowiedzialne za różnicowanie potrzeb i zainteresowań) – uczucia, które są kojarzone z czynnością jako całością;
– afekt jest lokowany we własnej aktywności dziecka, które nie odróżnia jeszcze siebie jako obiektu od innych obiektów i otoczenia.
·          Okres III (4-8 mies.) ODTWARZANIE INTERESUJĄCYCH ZDARZEŃ
zachowanie bardziej skierowane na przedmioty, zdarzenia należące do świata zewnętrznego;
chwyta i manipuluje przedmiotami, które może dosięgnąć – koordynacja wzroku z dotykiem;
odtwarza zdarzenia, które wydały mu się ciekawe – intencjonalnie (REAKCJE OKRĘŻNE II stopnia lub ASYMKILACJA REPRODUKCYJNA/ODTWARZAJĄCA);schematy czynnościowe wtórne schemat potrząsania
– prosta intencjonalność sensomotoryczna;
– zaczyna antycypować pozycje, które przedmioty będą zajmowały w trakcie przemieszczania się: szuka przedmiotów tam, gdzie upadły (8mc);
– antycypuje pozycje spadających przedmiotów – udoskonalony schemat przedmiotów;
– dziecko nadal egocentryczne – ono samo przyczyną wszelkiej aktywności;
·          Okres IV (8-12 mies.) KOORDYNACJA SCHEMATÓW
łączenie schematów czynnościowych wtórnych
– wzory zachowania, które stanowią wyraźne przejawy funkcjonowania inteligencji;
– zaczyna używać środków, aby osiągnąć skutki;
intencjonalny wybór środków;
– zaczyna przewidywać zachowania i je rozumieć (niezależnie od działań, które są w toku);
– zaczyna planować;
przedmioty nabierają cech stałości – szuka przedmiotów, które zniknęły z jego pola widzenia;
– zaczyna rozumieć, że inne obiekty w otoczeniu mogą być źródłem aktywności;
zaczyna odróżniać środki od celów i koordynować dwa znane schematy, by powstała z nich jedna czynność;
zaczyna rozumieć stałość kształtu (jest ona w istocie rezultatem konstrukcji sensomotorycznej w czasie koordynowania perspektyw) i stałość wielkości(która związana jest z koordynacją przemieszczeń kontrolowanych percepcyjnie);
– wie, że przedmioty istnieją, nawet jeśli nie można ich zobaczyć;
– szuka przedmiotów tylko tam, gdzie zazwyczaj znikają, nie zaś tam, gdzie widzi, że znikły;
– wie, że nie tylko ono jest przyczyną działania: przedmioty i inne osoby mogą być przyczyną działania;
uczucia zaczynają odgrywać rolę przy wyborze środków używanych do realizacji i wyboru celów;
doświadczanie uczucia „sukcesu” i „porażki”;
Okres V (12-18 mies.) WYKRYWANIE NOWYCH SPOSOBÓW
zaczyna wykorzystywać wiele różnych schematów w kontakcie z jednym przedmiotem reakcje okrężne III stopnia
– zaczyna tworzyć nowe schematy do rozwiązywania nowych problemów poprzez eksperymentowanie (metoda prób i błędów);
– po raz pierwszy jest w stanie przystosować się (dokonać akomodacji) do nieznanych sytuacji poprzez znalezienie nowych sposobów;
zachowanie staje się inteligentne(dziecko osiąga zdolność rozwiązywania nowych problemów);
– zdolne do śledzenia przemieszczeń, które widzi, choć nie potrafi jeszcze wyśledzić niewidocznych przemieszczeń;
– wie, że różne czynności mogą wykonywać też inni ludzie i przedmioty;
– widzi przedmioty jako przyczynę wielu zjawisk;
– przewidywanie nie jest oparte na sekwencji czynności już wcześniej obserwowanych w tej samej postaci;
zaczyna obdarzać uczuciami innych;
 Okres VI (18-24 mies.) REPREZENTACJE UMYSŁOWE
  • zaczyna przechodzić z poziomu inteligencji sensomotorycznej na poziom inteligencji przedstawieniowej, czyli staje się zdolne do wewnętrznego (umysłowego) przedstawiania przedmiotów i zdarzeń;
  • wytwarza nowe sposoby, ale nie opiera ich na eksperymentowaniu ruchowym i zmysłowym w takim zakresie, tylko wypróbowuje sekwencje czynnościowe na poziomie reprezentacji umysłowej (myśląc);
  • jest zdolne do myślowego konstruowania możliwych rozwiązań problemów poprzez wykonanie „w głowie” kolejnych czynności;
  • umie znaleźć ukryte przedmioty, gdy przemieszczenie jest niewidoczne;
  • zostaje uwolnione od bezpośredniej percepcji;
  • wie, że przedmioty są stałe i nie przestają istnieć, gdy nie są widoczne;
  • zdolne do konstruowania przyczyn działania na podstawie samych jego skutków, bez uprzedniej percepcji czynności spowodowanych przez te przyczyny;
  • jeżeli przedmiot jest postrzegany przez dziecko jako źródło potencjalnych czynności, to zaczyna ono przewidywać i wyobrażać sobie przyszłe skutki jego czynności;
  • nie ogranicza się już do percepcji sensomotorycznych zastosowań relacji między przyczyną a skutkiem;
  • ma rozwinięte uczucia i preferencje;
  • dalej działają odruchy;
  • uczucia stają się czynnikami decyzji o tym, co robić, a czego nie robić;
  • zaczynają obdarzać uczuciami innych ludzi;
  • uczucia sympatii i niechęci wobec innych;
  • wstępne relacje interpersonalne;
  • zapoczątkowanie międzyludzkich „uczuć moralnych”.

Przetacznik – Gierowska „Świat dziecka”

     We wczesnym i średnim dzieciństwie (1 – 6 lat) uczenie się ma charakter mimowolny i spontaniczny, chociaż odbywa się pod opieką i przy pomocy dorosłych (nie jest autonomiczną, samoistną czynnością, wyodrębnioną od innych działań jednostki).
     Do poznania rzeczywistości przyczyniają się niemal wszystkie zachowania dziecka występujące od pierwszych dni życia.
     Zachowanie dziecka ma charakter całościowy, jego organizm psychofizyczny tworzy złożoną jedność. Ale możemy wyodrębnić pewne rodzaje jego czynności:
Najpierw motoryczne i sensoryczne ®werbalne ® wykonywane w płaszczyźnie wyobrażeniowej i pojęciowej.
     Można też wyróżnić działania, które odgrywają rolę pomocniczą w poznawaniu świata. Umożliwiają one dziecku coraz bardziej samodzielne jego poznawanie, w miarę jak usprawnia ono stopniowo swoje ruchy lokomocyjne, manipulacyjne i narzędziowe (praksje), ćwiczy funkcje zmysłów, a potem funkcje symboliczne i intelektualne.
     Odruch orientacyjny:
¨    jest bezwarunkowy, czyli jest składnikiem zachowania się instynktownego;
¨    wywodzą się od niego potrzeby poznawcze dziecka;
     Równie podstawowe jest „usilne dążenie ludzkie, by być efektywnym, kompetentnym i niezależnym, by rozumieć świat i sprawnie działaś„ (Donaldson). Dążenie to pojawia się we wczesnej ontogenezie, a obserwuje się je już u niemowlaków.
     Wczesne czynności eksploracyjne:
>     Widać je już w 1 r. ż.
>     Ich obszar rozszerza się znacznie dzięki rozwojowi mowy, która ułatwia dziecku samorzutne poszukiwanie interesujących je inf u osób dorosłych (np.: przez zadawanie im niezliczonych pytań: „A dlaczego…?”), a dorosłym umożliwia przekazywanie wiedzy i udzielanie różnych wskazówek i zaleceń.
>     Ale pozawerbalne źródła poznania są też bardzo ważne.
>     Brunerreprezentacja enaktywna (działaniowa) i ikoniczna (obrazowa) przeważa w 1 r. ż. nad reprezentacją symboliczną i pojęciową.
>     Nawyki ruchowe, czynności percepcyjne i myślenie konkretno-obrazowe rozwijają się u dzieci prawidłowo w sprzyjających warunkach środowiska.
CZYNNOŚCI EKSPLORACYJNE WE WCZESNYM DZIECIŃSTWIE:
     Dziecko orientuje się w świecie dzięki działaniu.
     Aktywność poznawczą dziecka (od pierwszych tygodni jego życia) uwydatniają koncepcje i teorie rozwoju ontogenetycznego.
     Noworodek to istota od początku szukająca czynnie inf i selekcjonująca bodźce, jakie docierają do niej ze środowiska (a nie bezradna istotka, dla której świat to chaos).
     Czynności eksploracyjne (badawcze) występują wcześnie w ontogenezie.
     Staja się one coraz bardziej złożone w miarę rozwoju:
>     aktywności percepcyjnej
>     motoryki „dużej” (ruchy postawne i lokomocyjne)
>     motoryki „małej” (drobne ruchy rąk i palców umożliwiające chwytanie i manipulowanie).
     Ujmowanie percepcji w kategoriach podmiotowej „obróbki” i interpretacji doświadczenia zmysłowego nie przyniosło zadawalającej odpowiedzi na pytanie o eksploracyjną funkcję procesów i czynności percepcyjnych.
Koncepcje takie zostały nazwane przez Eleonor Gibson „teoriami wzbogacenia”,ponieważ zakładają, że do pierwotnych doznań sensorycznych dołącza się coś jeszcze, jakiś dodatek (np.: nastawienia, emocje, kategorie, znaczenia, sygnały, reakcje warunkowe, itp.) za pośrednictwem podmiotu wzbogacającego ten surowy materiał doświadczenia zmysłowego. (A bardziej po polsku: jednostka odbiera inf zmysłowe i je przetwarza)
     Koncepcje Eleonor Gibson i E. Spelke są oparte na koncepcji Jamesa Gibsona. Mówią one o spostrzeganiu świata przez dziecko jako istotnej formie jego aktywności poznawczej.
     Teoria Jamesa Gibsona (pewnie już pamiętacie J):
>     Spostrzeganie (= percepcja) – podstawowy proces poznawczy polegającym na wychwytywaniu inf bodźcowej.
>     Narządy zmysłowe to aktywne układy percepcyjne skierowane na wykrywanie z wielu napływających inf (tj. określonych szeregów energetycznych) takich inf, które zawierają dane dostarczone przez środowisko i są użyteczne dla jednostki. [te dane funkcjonalne Gibson nazwał affordances od ang. afford= dostarczać, nastręczać, nosić w sobie].
>     Ssaki nie odbierają izolowanych wrażeń wzrokowych, słuchowych, czy dotykowych, ale spostrzegają zdarzenia, przedmioty, miejsca i obrazy jako całości, poszukując inf o stałych ich cechach – niezmiennikach.
     Dziecko od urodzenia aktywnie eksploruje otoczenie
     Pierwotna koordynacja wzrokowo-słuchowa, wzrokowo-haptyczna lub słuchowo-haptyczna (co to za licho???) wyprzedza w rozwoju chwytanie przedmiotów pod kontrolą wzroku występujące między 5 – 10 mieś. (chwyt nakrywkowy, nożycowy, pęsetkowy). Np.: niemowlęta 3–8 tygodniowe poruszały ramionami i rączkami bliżej przedmiotu przesuwanego powoli przed ich oczami, wtedy gdy fiksowały go wzrokiem. Niemowlęta w tym wieku potrafią też śledzić twarz osoby dorosłej (czynią to intensywniej, gdy słyszą jej głos).
     Percepcyjne (spostrzeżeniowe) czynności eksploracyjne:
>     Są z natury aktywne, celowe i znaczące od pierwszych dni życia, bo niemowlę od początku dąży do wykrywania możliwości działania i wychwytuje selektywnie te zdarzenia i rzeczy, które dostarczają mu najważniejszych danych dla jego aktywności. (poszukuje bodźców znaczących, niosących jakąś inf)
>     Dlatego m.in. tak wcześnie wyodrębnia głos matki.
>     W miarę rozwoju percepcja dziecka staje się coraz bardziej specyficznie ukierunkowana, systematyczna i ekonomiczna. Wiąże się to zewzrastającą sprawnością różnicowaniacoraz to nowych przedmiotów, z dostrzeganiemzmian w otoczeniu warunkujących nowe układy inf bodźcowej, z czynnym eksperymentowaniem, które prowadzi do wykrycia podstawowych możliwości użytkowania przedmiotów i narzędzi (affordances)
>     Przełomowym okresem w jej rozwoju jest:
¨   opanowanie przez dziecko ruchów lokomocyjnych. Chociaż badania wykazały, że niemowlę już wcześniej spostrzega pewne relacje przestrzenne euklidesowe (kierunek, odległość, głębia) czerpiąc o nich inf na podstawie pozycji własnego ciała oraz położenia i ruchu przedmiotów, to jednak wiedza i orientacja przestrzenna gwałtownie wzrastają, gdy dziecko nauczy się chodzić i pokonywać samodzielnie przeszkody, eksplorując coraz szersze obszary.
¨   ujęcie w spostrzeganiu przedmiotu jako całości wyodrębnionej z tła i odróżnicowanej od innych obiektów.
Praca Szumana Geneza przedmiotu ukazuje jak na podstawie polisensorycznej aktywności wobec poznawanych obiektów niemowlę wykrywa różnorodne cechy i aspekty rzeczy. Przedmiotem percepcji staje się dla dziecka to, czym może ono manipulować i badać jednocześnie kilkoma zmysłami. Szuman przyjmuje, że dziecko konstruuje w umyśle przedmiot z materiału wrażeń, zachowując dawny podział na teloreceptory (narządy wzroku, słuchu) i receptory kontaktowe (narządy dotyku, smaku), lecz jednocześnie traktuje percepcję jako formę aktywności badawczej.
Piaget też traktował przedmiot jako pierwotny „kompleks polisensoryczny”, który obiektywizuje się dzięki koordynowaniu różnych czynności dziecka (np.: dzięki chwytaniu zabawki śledzonej wzrokiem). Ale obiekt staje się dla dziecka „przedmiotem”dopiero, gdy (nie przestając być źródłem doznań i doświadczeń) ujmowany jest jako realnie istniejący niezależnie od wykonywanych na nim czynności –stałość przedmiotu po prostu. Wskaźnikiem w pełni ukształtowanego pojęcia przedmiotu jest m.in. poszukiwanie i odnajdywanie rzeczy ukrytych, ale nie „na chybił trafił” tylko z rozumowaniem opartym na wyobrażeniach.
Właściwa eksploracja otoczenia wg Piageta  dopiero w 6 stadium ISM (inteligencji sensomotorycznej)
>     Aktywność percepcyjna doprowadza do ujmowania stałości przedmiotu.
        Kierunek rozwoju czynności percepcyjnych:
>     Od początku eksploracja jest ukierunkowana i selektywna.
>     Z wiekiem:
§  poszerza się zakres specyficznych zadań i celów, jakim służą wykrywane inf.
§  badanie otoczenia staje się coraz bardziej systematyczne (co wiąże się z wymaganiami stawianymi dziecku przez dorosłych, które z wiekiem tez się zmieniają).
§  dziecko uświadamia sobie coraz lepiej, jaki użytek może czynić z wykrytych inf dla działania, jak wykorzystywać to, czego dostarcza środowisko w zabawie i w czynnościach codziennych.
§  zwiększa się znacznie obszar działalności dziecka dzięki poszerzaniu się jego orientacji w świecie i wiedzy o nim.
§  dziecko coraz bardziej subtelnie różnicuje dane i lokalizuje je w czasie i przestrzeni, co przyczynia się do podejmowania działań skutecznych i ekonomicznych.
     Odruch orientacyjny – występuje u ludzi i zwierząt; to wrodzony stan pogotowia wywołany przez bodźce nieznane i nowe; stan mimowolnej uwagi, której przejawami zewnętrznymi są znieruchomienie ciała i nastawienie narządów zmysłowych na podnietę. Na tym podłożu pojawiają się coraz bardziej złożone reakcje badawcze (odruchy orientacyjno – badawcze), które mają formę dobrze skoordynowanych czynności sensoryczno-motorycznych, a potem niespecyficznego i specyficznego manipulowania przedmiotami.
     Istotnym warunkiem powstania odruchów orientacyjno – badawczych jest: nowość, złożoność bodźca oraz sytuacja rozbieżności i niezgodności oczekiwań z realnym zdarzeniem. Dziecko bada, by uniknąć niepewności informacji. Gdy bodziec zostaje rozpoznany reakcja badawcza wygasa.
     Za pomocą tego odruchu można wyjaśnić habituację (utratę wrażliwości na powtarzające się stymulacje). 
     Habituacja:
>     W ramach teorii uczenia: jest to specyficzna forma „oduczania” reakcji – dziecko uczy się nie reagowaćna bodźce nie wzmacniane.
>     Dowodzi ukierunkowanego charakteru aktywności badawczej, wybiorczego traktowania dopływających stymulacji.
>     Inna interpretacja: to skupienie przez niemowlę uwagi na tych zdarzeniach, które mają dla niego wartość sygnalizacyjną, a pomijanie innych, nieznaczących (które powodują osłabienie, a potem zanik reakcji). Wartość sygnałów mają bodźce dostarczane przez środowisko, które są przydatne dziecku do celowego w nim działania (affordances).
     Eksplorowanie zależy od:
różnic indywidualnych niemowlaków (czyli wrodzonych predyspozycji),
warunków środowiskowych,
stylu wychowania.
     Matki samorzutnie stosują różne sposoby stymulowania aktywności eksploracyjnej dziecka. Aby zwrócić uwagę dziecka na coś używały strategii fizycznych(postukiwanie, wskazywanie, demonstrowanie czynności, poruszanie ręką dziecka) i słownych (nazywanie obiektu, wyjaśnianie i pouczanie, co z nim można robić).
     Zachowania matek zmieniają się w zależności od wieku dzieci (z niemowlętami 9 – mieś liczba czynności stymulacyjnych wynosiła 28%, a z dziećmi 18 – mieś 43%).
     Dzieci, których matki używały zróżnicowanych strategii stymulacyjnych i preferowały strategie fizyczne cechowała wyższa kompetencja eksploracyjna.
     Jeśli matki uświadomią sobie (choćby pośrednio), znaczenie własnych działań dla aktywności dziecka wzrasta wtedy liczba ich zachowań stymulacyjnych.
     Hendersonpodobne związki występują tez u dzieci starszych. Poziom eksploratywności dzieci 3-6 letnich zależał w jego badaniach nie tylko od ich indywidualnej ciekawości poznawczej, ale także od uczestnictwa matki w czynnościach dziecka. 
     W wieku przedszkolnym czynności badawcze stają się coraz bardziej zróżnicowane i specyficzne.
ROZWÓJ OBRAZOWEJ I SYMBOLICZNEJ REPREZENTACJI ŚWIATA:
     W stadium ISM inf wychwytywane bezpośrednio ze środowiska dzięki percepcyjnym czynnościom eksploracyjnym oraz ruchom manipulacyjnym i lokomocyjnym są podstawowym źródłem wiedzy dziecka o świecie i orientacji w otoczeniu.
     Potem mamy adaptację do środowiska umożliwioną dzięki asymilacji i akomodacji, która dokonuje się w płaszczyźnie aktywności zmysłowej i ruchowej.
     W 6 stadium ISM – początki interioryzacji czynności: realne działanie zostaje poprzedzone wyobrażeniem jego przebiegu i skutków.
     Już wcześniej (8-12 mieś – stadium 4) dziecko na podstawie „oznak” spostrzeżeniowych przewiduje zdarzenie, jakie może nastąpić (np.: płacze, gdy widzi, że osoba siedząca przy nim podnosi się lub nieco oddala przewidując jej wyjście).  Wg Piageta takie zachowanie nie wiążą się jeszcze z obrazem zdarzenia, lecz z tym, że oznaka uruchamia postawę oczekiwania i odpowiedni schemat rozpoznawczy, dotyczący już nie tylko czynności dziecka ale też osób z jego otoczenia.
     W 5 stadium ISM, które cechuje wykrywanie nowych sposobów działań celowych za pomocą czynnego eksperymentowania, dziecko potrafi lepiej niż w stadium 4 przewidywać zdarzenia na podstawie oznak percepcyjnych. Dokonuje praktycznych antycypacji (przewidywań) opartych na uogólnieniu poprzednich doświadczeń (np.: Żaklina dotykająca tapety, która nie brudzi jej palców jak np. konfitura).
     Właściwe wyobrażenia kształtują się w 6 stadium ISM – kiedy pojawia się wymyślanie nowych sposobów działania za pomocą kombinacji myślowych.
     Obrazy pełnią funkcję symboli, elementów „oznaczających” i są „narzędziem rodzącej się myśli”.
     Wtedy też rozwija się funkcja symbolicznazdolność wyobrażania sobie przedmiotów i sytuacji aktualnie niespostrzeganych oraz umiejętność posługiwania się znakami i symbolami zastępującymi oznaczone elementy rzeczywistości.
     Przejawy funkcji symbolicznej:
Naśladownictwo odróżnicowane (ale ono jest warunkiem koniecznym czynności wyobraźni tylko w ograniczonym zakresie – tylko do wieku przedszkolnego)

Poszukiwanie ukrytego przedmiotu

     Nowsze badania wskazują jednak na to, że wyobrażenia pojawiają się wcześniej niż myślał Piaget – już nawet w 13 mieś(obserwacja dziecka, które po zbliżeniu się do schodów uniosło wysoko raz jedną, raz drugą nóżkę, a w wieku 15mieś na widok łopatki do piasku wykonywało ruchy udające kopanie).
     Pojęcie reprezentacji – słabo zdefiniowane; wiąże się je z używaniem różnego rodzaju symboli lub ze sposobem organizowania przez jednostkę wiedzy o świecie, bądź też ze zbiorem reguł poznawczego ujmowania rzeczywistości.
     Bruner – 3 główne systemy reprezentacjiświata lub jakiegoś fragmentu doświadczenia jednostki (zależne od sposobów ich wytwarzania):
§  enaktywny – wyraża się w schematach działania; dominuje u małych dzieci,które ujmują zdarzenia w kategoriach czynności, jakie wywołują.
§  ikoniczny – stanowi obrazowy odpowiednik rzeczy i zdarzeń, który może przybierać formę schematycznego modelu lub wzorca.
§  symboliczny – za pomocą kodu językowego; zakłada zarówno znajomość desygnatów słów, których znaczenie jest arbitralne, jak i poznanie reguł budowania wypowiedzi.
W miarę opanowania mowy dziecko staje przed zadaniem przekładu z jednego sposobu reprezentacji na inny, przezwyciężając trudne do pogodzenia sprzeczności „między tym, jak coś się robi, tym jak to coś wygląda, i tym, jak się to mówi”.
     Inny podział reprezentacji:
§  reprezentacje proceduralnewiedza JAK, dotyczy czynności i sposobów działania, do 6-7 r. ż przeważa nad reprezentacją deklaratywną (wiąże się to z potrzebami biologicznymi i psychologicznymi jako podłożem pierwotnej Sieci Wartości i z rodzajem aktywności i działalności dziecka)
§  reprezentacje deklaratywne – wiedza CO, dotyczy faktów; dziecko rozumie i wytwarza symbole (począwszy od oznak percepcyjnych poprzez wyobrażenia zdarzeń i stanów rzeczy aż do znaków językowych). Może przybierać formę reprezentacji ikonicznej (obrazów, wyobrażeń) na podłożu inf percepcyjnej. Podlega bardzo wcześnie kategoryzacji, dzięki której powstają pierwsze zalążkowe pojęcia.
     Oba powyższe typy reprezentacji (proceduralna i deklaratywna) nie są rozłączne – genetycznie późniejszy wyłania się z wcześniejszego.
     Już Piaget twierdził, ze ok. 3 r. ż. aktywność dziecka opiera się nie tylko na schematach czynnościowych, ale też na wyobrażeniach będących symbolami jednostkowymi (w odróżnieniu do stosowanych wkrótce przez podmiot konwencjonalnych, zbiorowych symboli słownych, które tworzą system reprezentacji przedpojciowej – bo do powstania pojęć niezbędne jest myślenie operacyjne, które pojawia się dopiero ok 6 r. ż.)
     Słowa i zdania są przez dziecko początkowo ujmowane w kontekście sytuacyjnym i ściśle związane z własnym działaniem i czynnościami innych osób.
     Niekiedy słowa nie towarzyszą działaniu, lecz je zastępują (np.: „pa pa” jest najpierw częścią aktu machania ręką na pożegnanie, a dopiero potem funkcjonuje jako samoistny sygnał żegnania kogoś).
     Wiek przedszkolny – okres rozkwitu obrazowej reprezentacji świata
     Dzieci wówczas dodają do realnych sytuacji jakieś zmyślone fakty. Nie jest to jednak kłamstwo. Dzieci po prostu przekształcają w wyobraźni to co się dzieje (podobnie jak przekształcają rzeczywistość w zabawie).
     Naśladownictwo w fantazjowaniu dużą rolę odgrywa wcześniej. Nie do końca wiadomo co odgrywa podobną rolę w wieku przedszkolnym.
     Fantazja nie jest wrodzoną siłą twórczą, która u dziecka zanika w miarę nabywania przez nie wiedzy i doświadczeń.
     Z wiekiem obserwuje się u dzieci osłabienie czynności wyobraźni i działań twórczych pod wpływem czynników zew (m.in. nowych wymagań stawianych dziecku w celu przygotowania go do nauki szkolnej).
     W wieku przedszkolnym jest ścisły związek między możliwościami dziecka (indywidualnym i rozwojowym poziomem jego organizacji psychicznej – głównie struktur poznawczych wyrażających się w zdolnościach i sprawnościach) a jego działalnością osobowością(potrzeby i motywy, dążenia i cele, obraz samego siebie i innych ludzi, jednostkowy sposób reagowania, doświadczania i przeżywania zdarzeń i zjawisk). Jest to triada: organizacja poznawcza – działalność – osobowość.
     Rozwój obrazów umysłowych:
Reprodukcyjne statyczne (tj. dotyczące stanów rzeczy) ® r. kinetyczne (potrafią pokazać kierunek i określić szybkość samochodzika na jakiejś trasie, jeśli obserwowały jego ruch) ® antycypacyjne (wyprzedzające obraz spostrzeżeniowy, przewidywania) ® transformacyjne(przekształcenia jakiegoś układu).
[to tak ode mnie, bo powyższa rozpiska wg pani Przetacznik mi się nie podoba: są obrazy reprodukcyjne (statyczne ® kinetyczne ® transformacyjne) i antycypacyjne (kinetyczne ® transformacyjne). Strzałki oznaczają kolejność ich pojawiania się. Reprodukcyjne mamy w okresie przedoperacyjnym (nie wiem tylko, czy reprodukcyjne transformacyjne też), a antycypacyjne w operacji konkretnych (8-9 r. ż).]
     N. N. Poddjakow – wskazuje na rolę oddziaływań wychowawczych w kształceniu umysłowym dziecka i pokazuje środki i sposoby rozwijania reprezentacji symbolicznej i obrazowej. Wyodrębnia on 2 główne rodzaje czynności intelektualnych:
§  myślenie konkretno – ruchoweukierunkowane na poznanie jakiegoś obiektu lub na osiągnięcie praktycznego celu; wcześniejsze niż
§  myślenie konkretno – obrazowepojawia się, gdy dziecko potrafi połączyć statyczne i dynamiczne elementy sytuacji problemowej. Ułatwiają mu to zabawy konstrukcyjne, w których wykonuje czynności najpierw na modelach, a potem już tylko w płaszczyźnie wyobrażeniowej (np.: zgadywanie jak wygląda zakryta część figury na podstawie jej odkrytej części, wyobrażanie sobie ukrytej zabawki w różnych położeniach przestrzennych, przewidywanie trasy ruchu kulki na pochylni lub laleczki na tarczy obrotowej). Liczne takie „eksperymenty nauczające” poprzedzone „eksperymentami konstatującymi” przyczyniły się u dzieci w wieku 2-7 lat do wyraźnych postępów w rozwoju systemu wyobrażeń odzwierciedlających poszczególne stany zmieniających się obiektów.
     Do rozwoju wyobrażeń stosowano też proste środki poglądowe, wzorce operacyjne i obrazy – manipulatory, pomocne do utworzenia wyobrażeń stanowiących środki operowania innymi wyobrażeniami. (np.: mówiono dziecku, żeby zbudowało most, pod którym może przepłynąć statek lub by wybudowało dom, którego kształt wyznaczają 4 klocki).
     Takie metody poglądowe włączania się w aktywność zabawową dziecka powinny polegać na dyskretnym „podpowiadaniu” dziecku czy podsuwaniu nowych możliwości działania, albo korygowaniu jego projektów, czy przebiegu czynności.
PERCEPCJA ZDARZEŃ A SKRYPTY:
     Każde zdarzenie ma elementy stałe i zmienne.
     Już w 2 mieś. niemowlę zwraca uwagę raczej na elementy zmienne. Fiksuje dłużej przedmioty poruszające się niż stałe.
     Niemowlę klasyfikuje zdarzenia na wiele sposobów m.in. ze względu na:
>        wynik transformacji sytuacji:
§  Zdarzenia odwracalnejeśli stan końcowy po przekształceniu (transformacji) powraca do stanu początkowego, występują od początku życia dziecka (np.: gdy matka zbliża się do dziecka, potem od niego oddala i znów się zbliża, albo gumowy piesek, który po ściśnięciu wraca do pierwotnego kształtu). Zdarzenia te są podstawą rozwoju pojęć stałości.
§  Zdarzenia nieodwracalne – również od niemowlęctwa występują, np.: stłuczenie filiżanki, zepsucie ulubionej zabawki, rozdarcie sukienki.
ü Dzieci już 4 letnie odróżniają zdarzenia odwracalne od nieodwracalnych (i magiczne od rzeczywistych) – badane za pomocą filmu z takimi właśnie zdarzeniami.
>        interakcje społeczne:
§  zdarzenia wzajemnie zwrotne, dwukierunkowe – zabawa w chowanego np. (mama się chowa, potem pojawia, potem dziecko chce się schować przykrywając się np. chusteczką)
§  zdarzenia niezwrotne, jednokierunkowe – informują dziecko o właściwościach i rolach społecznych partnerów interakcji oraz o ich typowych czynnościach w danych sytuacjach.
ü Oba pojawiają się począwszy od 4 mieś.
ü Przybierają również charakter werbalny.
ü Wypowiedzi skierowane do dziecka są rozciągnięte w czasie i szybko wyodrębniane przez dziecko z innych zdarzeń interakcyjnych.
ü Już noworodek reaguje zwrotami głowy, otwieraniem oczu i ruchami ust silniej i wyraźniej na głos matki niż na inne dźwięki.
ü Od 5 tyg niemowlaki są wrażliwe na intonację mowy.
     Katherine Nelsonmałe dzieci ujmują zdarzenia jako złożone i dynamiczne, całościowe struktury, obejmujące wewnętrzne zmiany w czasie.
     W strukturę zdarzenia włączone są różne obiekty i relacje między nimi.
     Poznawcza kompetencja dzieci jest większa w zakresie zadań codziennych niż zadaniowych i eksperymentalnych.
     Nie cała wiedza potoczna dziecka wywodzi się z bezpośredniego doświadczenia, bo z wiekiem dochodzi do niego jeszcze np. kategoryzowanie, analiza wzorców, czy wnioskowanie.
     Ale codzienne zdarzenia stanowią początkową (pierwotną) treść reprezentacji umysłowej, bo świat jest przeżywany przez małe dziecko głównie jako ciąg zdarzeń w nim zachodzących ® bezpośrednie spostrzeganie zdarzeń stanowi pierwotną formę reprezentacji doświadczenia, na którą nakładają się potem inne warstwy (z których najważniejsze są tzw. ogólne reprezentacje zdarzenia analogiczne do skryptów).
     Skrypt:
§   pojecie wprowadzone przez Schank i Abelson
§   stanowi uporządkowaną sekwencję czynności (w którą włączeni są aktorzy, działania i rekwizyty) dostosowanych do specjalnego kontekstu czasowo-przestrzennego i zorganizowanych wokół jakiegoś celu.
§   ogólny schemat, umożliwiający wypełnienie miejsc, czy „śladów” nawet jeśli nie zostały one wymienione (skrypt restauracji np.).
§   integruje w obrębie jednej struktury wiedzę o przedmiotach i ich powiązaniach oraz wiedzę o świecie ludzi i ich interakcjach.
§   struktury otwarte
§   wyuczone, mają podłoże społeczne i kulturowe.
     Nelsonpodstawą przyswajania przez dzieci skryptów jest ogólna reprezentacja zdarzeń (odmienna od pamięci specyficznych epizodów).
     Ogólna reprezentacja zdarzeń i pamięć specyficznych faktów są to dwie odrębne formy reprezentacji, oparte na pierwotnym doświadczeniu percepcyjnym.
     Schematystruktury poznawcze organizowane jako konfiguracja danych o układzie hierarchicznym.
     Badania Nelson i Grundel – dzieci od 2;6 do 5;0 – zakupy, lunch w przedszkolu i w McDonaldzie, przyjęcie urodzinowe kolegi, pieczenie ciastek. Dla porównania zebrano tez wypowiedzi dzieci 6 i 8 letnich. Dokonywano analizy tzw. aktów pojawiających się w relacjach dziecka (akt = każda czynność lub zmiana stanu rzeczy, niezależnie od stopnia ich szczegółowości). Liczba aktów: 5,7 dla lunchu, 8,0 dla obiadu, 9,2 dla McDonalda (bo był najciekawszy). Wskaźnik powszechności (liczba dzieci, które wymieniały ten sam akt w danej sytuacji): 63% dla lunchu, 75% dla obiadu, 82% dla McDonalda. Obok aktów wspólnych dzieci wymieniały też akty indywidualne (one były przeważnie sprawozdaniem z tego, co dzieci robiły przed lunchem, czy po obiedzie) – elementy osobiste nie dominowały jednak w relacjach dzieci.
     Badania nad dziecięcymi skryptami w Polsce prowadziła Mariola Kapusta.
     Piaget i Fraisse twierdzili, że dzieci nie potrafią ujmować czasowej sekwencji elementów zdarzenia.Udowodniono jednak, że mogą to czynić w zakresie własnych doświadczeń z życia codziennego.
     Relacje dzieci cechuje interpersonalna powszechność i intrapersonalna stałość.
     Nawet dzieci 3 letnie porządkują czynności po kolei, choć ich skrypty są zarysowe.
     Jeśli prosimy dziecko, by opowiedziało konkretne zdarzenie (a nie jak Piaget, by mówiło o tym co zwykle się dzieje) dokonuje ono w nim selekcji najważniejszych aktów, powiązanych w sekwencje przyczynowe i czasowe (choć czasowe nie zawsze są wyrażane wprost).
REPREZENTACJA KATEGORIALNA I POJĘCIOWA A WZBOGACANIE SŁOWNICTWA DZIECI:
     Pojęcie – termin rozpatrywany w psychologii w kontekście myślenia pojęciowego (w odróżnieniu od konkretno-ruchowego i konkretno-obrazowego)
     Pionierskie badania Wygotskiego ukazujące genezę pojęćod protopojęć (synkretów, kompleksów, łańcuchów, pseudopojęć) do pojęć potocznych, a potem naukowych.
     Clark – definicja pojęciazbiór właściwości skojarzonych w pamięci w jakąś jednostkę. Mogą to być różne cechy percepcyjne lub użytkowe, stałe i zmienne, konkretne i abstrakcyjne, a niekoniecznie tzw. cechy istotne, czy specyficzne właściwości odróżniające jeden rodzaj obiektów od innego. Można te cechy różnie ze sobą łączyć.
     Pojęcia dzielą się na: jednostkowe i rodzajowe (odnoszą się do zbioru lub grupy obiektów o wspólnych właściwościach)
     Pojęcia są jednostkami reprezentacji świata, umożliwiają kategoryzację zjawisk.
     !!! Zdolność do tworzenia kategorii jest wskaźnikiem początków reprezentacji pojęciowej !!!
     Dziecko konstruuje kategorie: przedmiotów (rzeczy), sytuacji (procesów i zdarzeń), stanów.
     Mało wiadomo o wytwarzaniu się kategorii u dzieci, bo są problemy z pomiarem i niebezpieczeństwo wieloznacznej interpretacji zachowań niemowlaka.
     Prawdopodobnie kategoryzacja przebiega na kilku poziomach.
     Jest to podstawowa zdolność, będąca tak jakby ubocznym skutkiem asymilacji i akomodacji, trudnym do odróżnienia od schematów czynnościowych, pierwotnych skryptów powtarzających się zdarzeń.
     Dziecko w okresie przedwerbalnymuczy się wyodrębniać podstawowe kategorie przedmiotów na podstawie ich cech percepcyjnych oraz związków funkcjonalnych z własną aktywnością i z czynnościami innych ludzi.
     Ok. 9 mieś niemowlęta łączą w pary podobne zabawki (81% tak czyniło), a niektóre pokazują nawet wszystkie zabawki należące do danej grupy (co robi większość dzieci w 12 mieś)
      Niemowlęta pod koniec 1 r. ż.:
§   odróżniają procesy (tj. czynności przebiegające w czasie i przestrzeni) od zdarzeń (tj.czynności doprowadzających do jakiegoś wyniku, do zmiany stanu rzeczy).
§   potrafią  wyróżnić podmiot (sprawcę) działania i jego przedmiot
§   różnicują niektóre własności obiektów będące ich stanami (kształt, ruchy, dźwięki wydawane przez przedmiot lub zwierzę)
     Te własności mogą być podstawą do utworzenia danej kategorii, ale nie ma niezbitych dowodów, że została ona już skonstruowana w postaci pojęciowej reprezentacji.
     Łatwiej to wykazać w 2 r. ż. (gdy dziecko rozumie już symbole słowne). Nazwy stają się wówczas dogodnym sposobem klasyfikowania przedmiotów
     Jakie są relacje między pojęciem a słowem oraz językiem a myśleniem?
     Wygotskilinie myślenia i mowy przebiegają do pewnego momentu ontogenezy oddzielnie, a dopiero pod koniec 2 r. ż. (gdy dziecko odkrywa, że każda rzecz ma swoją nazwę) „Mowa stopniowo intelektualizuje się, a myślenie werbalizuje”. (ALE: nawet u dorosłych czynności werbalne nie są zawsze intelektualne i na odwrót)
     Między słowem a pojęciem też nie ma bezpośredniego związku, bo język jest systemem znaków arbitralnych i konwencjonalnych i żaden język nie dysponuje takim zasobem słów, które oznaczyłyby wszystkie pojęcia istniejące w naszej świadomości.
     Dziecko stopniowo przyswaja podstawowy zasób słów języka ojczystego, nakładając na wytworzone już protopojęcia określone nazwy podsuwane mu przez dorosłych. Nazwy te pomagają mu jednocześnie tworzyć kategoryzacje poznawcze i kształtować pojęcia.
     Referencyjne koncepcje znaczeniakażde słowo (w formie dźwiękowej lub graficznej) odnosi się do jakiegoś fragmentu rzeczywistości. To odniesienie rozumiana różnie: jako wyobrażenia, myśl, pojęcie, pośredniczące między symbolem słownym a desygnatem.
     Inne podejścieujmowanie znaczenia słowa jako jego sensu tj. miejsce w systemie językowym, wyznaczonym przez jego fonologiczne, semantyczne i syntaktyczne cechy, w stosunku do innych słów i w opozycji do nich).
     Teorie te nie są wystarczające do wyjaśnienia tego, ze dziecko opanowuje coraz więcej słów, a zatem coraz więcej ich znaczeń.
     Obie koncepcje są bowiem statyczne i nadają się raczej do interpretacji w pełni już ukształtowanego słownictwa osób dorosłych.
     Wygotskisłowa używane przez dziecko dotyczą tych samych przedmiotów, co słowa osób dorosłych, ale dziecko nadaje im nieco odmienne znaczenie (bo dziecko w inny sposób posługuje się operacjami intelektualnymi).
     To podejście przyczyniło się do rozwoju koncepcji stadiów rozwoju myślenia przedpojęciowego, w którym obok wrażeń i ruchów pojawiają się już równoważniki pojęć: synkrety, łańcuchy, kompleksy i pseudopojęcia.Uwydatnia ona semantyczną swoistość słownictwa dziecka.
     Rozwój myślenia przedpojęciowego zaznacza się szczególnie, kiedy dziecko przyswaja kilkadziesiąt pierwszych słów.
     Można zaobserwować uniwersalność kategorii semantycznych, jakie pierwsze słowa dziecka wyrażają (niezależnie od narodowości). Są to: nazwy osób z najbliższego otoczenia (mama, tata), wyrazy deiktyczne = wskazujące (to, tu), znaki chęci posiadania czegoś (daj) lub sprzeciwu (nie).
     Szuman – badania nad referencyjnym znaczeniem rzeczowników i czasowników dzieci polskich. Mimo różnic ilościowych (dzieci 2-letnie używały od 47 do 380 haseł) proporcje grup znaczeniowych były podobne. Wśród rzeczowników przeważały:
imiona własne i nazwy osób bezpośrednio związanych z dzieckiem w codziennych kontaktach (21,4%)
nazwy zwierząt (15,9%)
nazwy pokarmów i napoi (13,3%).
Druga grupa pod względem liczebności to:
nazwy części ubrania, części ciała i przedmiotów codziennego użytku (każda ok. 7%)
nazwy zabawek, urządzenia i wyposażenia mieszkania, środków lokomocji i rzeczy znajdujących się poza domem (2 – 4%)
Wśród czasowników:
czynności i ruchy konkretne – np. ruchy lokomocyjne i zmiana położenia osób i przedmiotów (19,2%)
ruchy manipulacyjne i narzędziowe (11,5%)
czynności składania i rozkładania
czynności pokarmowe i porządkowe
czynności narządów zmysłowych
przeżycia uczuciowe
pragnienia i chęci
[wydaje się nieważne, więc pewnie będzie na egzaminie]
     U 4 latków wzrastała liczba nazw oznaczających przedmioty i zjawiska spotykanew szerszym otoczeniu (poza domem) i pojawiały się nowe, bardziej abstrakcyjne kategorie znaczeniowe (wyrazy oznaczające pojęcia czasowe, miary i wagi, kształty, zjawiska społeczna i kulturowe).
     Czasowniki u 4 latkówwzrosła liczba słów określających oddziaływanie na przedmioty, wywoływanie zmian ich struktury i wyglądu (tj. terminy oznaczające czynności analityczne i syntetyczne, wykonywane za pomocą rąk i narzędzi, m.in. związane z pracą ludzką) oraz słów określających czynności umysłowe i współdziałanie z otoczeniem (w tym dotyczące własności i jej wymiany).
     Rozwój mowy jest badany głównie za pomocądzienniczków mowy”; można go podzielić na 2 kategorie: cech i relacji.
     Kategoria cech (przymiotniki i przysłówki):
§  pojawia się pod koniec 2 r. ż. w formie określeń wartościujących(ba-cacy, tj. brzydki-ładny, dobrze-niedobrze, grzeczny-niegrzeczny)
§  w 3 r. ż. określenia cech zmysłowych (barwy, kształtu, wielkości, temperatury, ciężaru) oraz przyswojenie relacyjnego znaczenia przyimków i spójników (które wcześniej są pomijane w wypowiedziach dzieci) w kolejności:
      przyimki wyrażające relacje głównie przestrzenne ®przyimki wyrażające związki logiczne (celowe, przyczynowe, skutkowe, itp.)
      spójniki łączące zdania współrzędnie złożone (np.: i,a) ® spójniki łączące zdanie podrzędne z nadrzędnymi (bo, aby, żeby)
§  w wieku przedszkolnym – poszerza się i uściśla znaczenie obu powyższych grup przymiotników i przysłówków (np.: wzbogaca się grupa wartościujących określeń psychologicznych, takich jak: głupi-mądry, wesoło-smutno, itp.) oraz wchodzą do słownictwa wyrazy oznaczające cechy „pośrednie”, nienaoczne (np.: funkcję użytkową, tworzywo i materiał, realność zjawiska, przynależność i pochodzenie) i wzrasta liczba przysłówków czasu.
     Teoria cech semantycznych – znaczenie słów nie stanowi niepodzielnej całości, lecz każdemu wyrazowi można przypisać cechy dystynktywne(odróżniające go od innych wyrazów). Cechy te są uporządkowane wg określonych kryteriów, które stanowią podstawowe kategorie semantyczne.
     Analiza znaczenia wielu słów wymaga wprowadzenia cech relacyjnych ujmujących m.in. związki z innymi wyrazami lub z jakąś normą, czy miarą.
     Kategorieuważa się za właściwości samego języka lub za reprezentację wrodzonych albo nabytych w toku działalności zasad porządkowania inf ze świata.
     Próby zastosowania różnych odmian teorii cech semantycznych do wyjaśnienia nabywania przez dziecko znaczeń nie dały zadowalających rezultatów.
     Bardziej przekonująca jest teoria kontrastu leksykalnegojęzykową organizacją języka kierują dwa wzajemnie powiązane i dopełniające się zasady: kontrastu i konwencjonalizmu.
ü  Każde słowo posiada znaczenie kontrastujące ze znaczeniem innego słowa oraz zbudowane jest wg reguł specyficznych dla danego języka.
ü  Słowom odpowiadają określone kategorie pojęciowe.
ü  Ale zasób pojęć jest zawsze większy niż zasób oznaczających je słów – uprzytamniając sobie lukę leksykalną w zakresie jakiejś kategorii pojęciowej, o której mówimy, szukamy odpowiedniego – istniejącego lub nowego słowa. Podobnie dziecko rozwija swoje słownictwo.
ü  Jednak: reprezentacja pojęciowa w stadium przedwerbalnym dotyczy stosunkowo niewielkiego kręgu przedmiotów, sytuacji i stanów (zupełnie inne kategorie pojęciowe są dla dziecka dostępne i ważne niż dla człowieka dorosłego) i repertuar dźwięków produkowanych przez dziecko w okresie gaworzenia jest dość szeroki, ale ta wrodzona zdolność nie przenosi się na odtwarzanie słyszanych słów znaczących (które dziecko wcześniej rozumie, niż potrafi je wyprodukować).
ü  Być może dlatego słownik bierny dziecka (czyli zasobów wyrazów rozumianych) przewyższa w dużym stopniu  ilościowo jego składnik czynny.
     Nadmierne poszerzanie (czy też zawężanie) zakresu znaczeniowego słowa – występuje w początkowym okresie używania języka
Wypowiedzi skierowane do dziecka przez matki motherese(personel w domu dziecka) są:
§  proste i krótkie
§  odnoszą się do konkretnych przedmiotów i czynności związanych z aktualną sytuacją, w jakiej dziecko uczestniczy
§  tempo mówienia jest wolne
§  za pomocą akcentów i intonacji podkreślają znaczenie niektórych słów
§  dania są poprawne gramatycznie, mają wyrazistą strukturę
§  stanowią często poszerzenie i rozwinięcie tego, co skrótowo i niepoprawnie powiedziało dziecko
     Ale rozwój mowy dzieci osieroconych jest opóźniony.
     Dorośli w naturalnych, rodzinnych warunkach wzbogacają słownik dziecka poprzez:
§  stwarzanie  sytuacji dynamizujących potrzebę, a nawet konieczność posługiwania się słowami
§  na tle takich sytuacji wyodrębniają rozmaite przedmioty, czynności i ich nazwy, demonstrują je dziecku wielokrotnie
§  zachęcanie dziecka do powtarzania słów i zwrotów, wiążąc mowę z jego własnymi czynnościami lub czyimś działaniem
§  dostosowanie budowy swoich wypowiedzi i sposobu zwracania się do dziecka do jego wieku i możliwości ujmowania poszczególnych składników systemu językowego
§  wzmacnianie słownie pożądanych sposobów zachowania się dziecka, używanie określeń słownych wartościujących działanie – jako kar i nagród.
     Zadanie wzbogacania słownika dzieci jest związane z rozwijaniem kategorii pojęciowych.
     Metoda Marii Kielar (znajome nazwisko J) służąca rozwijaniu mowy dzieci w wieku przedszkolnym:
     Zajęcia z dziećmi dotyczą poszerzania i różnicowania znaczeń słów już znanych dzieciom i ustalania logicznych stosunków między wyrazami takimi jak: tożsamość, przeciwieństwo, zawieranie, nadrzędność i podrzędność.
     Różne metody:
§  demonstracja problemu (np. pokaz obrazków podobnych przedmiotów, które mają różne nazwy)
§  ekstrapolacja (rozszerzenie) wykrytej zasady na inne przedmioty (np. dzieci po wysłuchaniu krótkiego opowiadania proponują „jak to inaczej powiedzieć?”)
§  relaksacja i utrwalenie znaczeń relacji w zabawie ruchowej („zrób to samo”)
§  dziecięce egzemplifikacje(np. szukanie synonimów słowa „ładny” wplecionego w opowiadanie)
§  ocena opisowa propozycji dzieci
     Kielarowa zastosowała tu koncepcję Eleonory Rosch
ü struktura kategorii semantycznych obejmuje rdzeń znaczenia utworzony przez najlepszy przykład lub przykłady (prototypy) oraz inne nazwy ułożone wg stopnia podobieństwa do semantycznego jądra, lecz leżące jakby na jego peryferiach.
ü reprezentacja pojęciowa tworzy się u dziecka na podstawie prototypu (a nie znajomości cech obiektów przynależnych do niej).
ü można wyróżnić kategorie percepcyjne (mają charakter naturalny i są oparte na spostrzeżeniach) i kategorie niepecepcyjne (nabyte kulturowo, posiadają rozmaity stopień abstrakcyjności – wcześniej przyswajane są nazwy z tzw. podstawowego poziomu abstrakcji – np. jabłka, samochód, szafa, niż z poziomu wyższego– np. owoce, pojazdy, meble, i dolnego – np. reneta, taksówka bieliźniarka).
ü Nazwy podstawowe określają prototyp znaczenia dla poszczególnych kategorii.

Anna Brzezińska „Dorosłość – szanse i zagrożenia dla rozwoju”


opracowanie z pedagogiki

   Debesse nazywa wczesną adolescencję wiekiem niepokojów dojrzewania, a późną wiekiem młodzieńczego entuzjazmu
   Fazy dorosłości:
1.    WCZESNA DOROSŁOŚĆ:
*       20 – 35 r.ż.
*       budowanie swojej niszy społecznej,
*       tworzenie rodziny,
*       rozpoczęcie kariery zawodowej,
*       budowanie „dorosłej” struktury życia
*       poczucie siły, energii, ochoty do działania, satysfakcji i dumy z osiągniętych efektów, podejmowanie ryzyka z jednej strony, a z drugiej obciążenie spowodowane przymusem rozwiązywania konfliktów:
           małżeństwo – praca
           praca – dziecko
           rozwój osobisty – działania na rzecz innych ludzi
           działania doraźnie zaspokajające potrzeby – działania nastawione na         przyszłe efekty
           ja – grupa (towarzyska, zawodowa)
           różnorodne potrzeby (także podsycane reklamą) i ograniczone zasoby       finansowe – dodatkowa praca i/lub kontynuowanie nauki
*       okres napięć, silnych emocji + i –
*       w tym okresie kształtuje się styl życia (sprzyjający zdrowi lub nie – tzw. nadmiernie eksploatacyjny, rabunkowy).
*       zaczynają utrwalać się różne sposoby radzenia sobie z napięciem
*       budowanie sieci wsparcia społecznego na dalsze lata dorosłości
*       nawiązywanie więzi przyjacielskich, sąsiedzkich, lokalnych
*       jest to okres (lub nie) inwestowania w swoją przyszłość w wielu obszarach jednocześnie (rodzinnym, zawodowym, towarzyskim, ekonomicznym, zawodowym)
2.    ŚREDNIA DOROSŁOŚĆ:
*       30/35 – 60/65 lat
*       czas stabilizacji, krystalizacji struktury życia
*       „zbieranie owoców” – Levinson
*       funkcjonowanie w różnych strukturach społecznych
*       jednostka ma coraz większy wpływ na decyzje podejmowane w strukturach społecznych, do których należy
*       wspinanie się po drabinie społecznej
*       osiąganie sukcesów zawodowych
*       zwykle jednostka staje się „szefem”
*       przeżywanie satysfakcji jako:
           głowa rodziny (bo szczęśliwie dorastają jej dzieci) lub tylko jako jej członek (bo udaje jej się utrzymać rozległe więzi między rozproszonymi krewnymi nie tylko z okazji pogrzebu, ślubu, czy chrzcin)
           pracownik lub pracodawca
           obywatel interesujący się sprawami swojej lokalnej społeczności lub angażujący się w działania na wyższych szczeblach, doradca, ekspert, poseł itp.
*       źródła stresu: obawa przed utratą pracy lub bezrobocie, konflikty w pracy, brak pomyślnych perspektyw rozwoju dla swoich dzieci, niskie zasoby finansowe nie pozwalające na zaspokojenie podstawowych potrzeb, obiektywnie coraz słabsza kondycja fizyczna, konieczność opieki nad starzejącymi się rodzicami.
*       u niektórych pojawia się kryzys środka życia, który zmusza do głębokiej refleksji nad sensem swego dotychczasowego życia
3.    PÓŹNA DOROSŁOŚĆ:
*       od ok. 60/65 r.ż.
*       piękny czas jeśli posiada się wsparcie społeczne i pieniądze
*       spada kondycja psychofizyczna
*       człowiek usuwa się z kręgu zawodowego
*       śmierć znajomych, przyjaciół, partnera życiowego, krewnych
*       przygotowanie do własnej śmierci
*       potrzeba opiekuna w coraz większej liczbie sytuacji
*       czas głębokich refleksji
*       zanika drapieżność w stosunku do innych, do życia
*       pojawia się wielkoduszność, łagodność i dystans
*       mądrość życiowa
Podstawowe zadania w okresie dorosłości:
   Podstawowe zadanie dzieciństwa – budowanie swej niezależności od otoczenia, dzięki opanowaniu umiejętności:
*       przemieszczania swojego ciała w przestrzeni (lokomocja)
*       sięgania i chwytania przedmiotów (manipulacja)
*       powodowania zmiany zachowania u partnerów interakcji (komunikacja werbalna i niewerbalna szczególnie w ich funkcji impresywnej)
   Podstawowe zadanie okresu dorastania – konstruowanie tożsamości grupowej i indywidualnej 2 obszarach:
*       poszukiwania dla siebie odpowiedniego obszaru działania (zajęcia) – wiąże się to z poszukiwaniem swego miejsca pośród ludzi, poszukiwaniem (eksploracją) i budowaniem społecznej niszy dla siebie, umiejscawianiem się w przestrzeni społecznej
*       kształtowanie swej ideologii, podstaw filozofii życia – wiąże się to z budowaniem postaw dla wewnętrznego osadzania się, dla własnych wewnętrznych standardów postępowania, co wyznacza poziom moralności we wszystkich jej wymiarach.
   W okresie dorosłości zmienia się to jak ludzie nas postrzegają  – już nie jesteśmy dzieckiem – osobą o niższej pozycji; teraz sami jesteśmy opiekunami, dajemy innym wsparcie. Zadanie to realizujemy w:
*       rodzinie – wobec swoich rodziców, swych dzieci i życiowego partnera
*       miejscu pracy – wobec swych kolegów i szczególnie młodszych współpracowników
*       kręgu towarzyskim – wobec przyjaciół i znajomych
   Człowiek staje się doradcą innych, w końcu mentorem.
   Podejmuje działania na rzecz innych, weryfikuje swoją młodzieńczą ideologię i koryguje ją. To jest prawdziwy sens eriksonowskiej generatywności charakterystycznej dla średniej dorosłości.
   Podstawowe pojęcia, konieczne do adekwatnej analizy funkcjonowania człowieka dorosłego, wiążą się z czterema ważnymi problemami:
1.    Role społeczne – człowiek uczy się je podejmować i wypełniać długo przed okresem dorosłości, ale czyni to zawsze wspierany i kontrolowany przez inne osoby. Dopiero w okresie dorosłości podejmuje role całkowicie samodzielnie i z pełną odpowiedzialnością za ich konsekwencje. Nowe role w istotny sposób poszerzają umiejętności i sferę motywów człowieka. Jednostka osiąga też swoiste – nieznane wcześniej – poczucie bycia ekspertem. Wielość i różnorodność podejmowanych ról wzbogaca osobowość i zwrotnie pozwala człowiekowi coraz bardziej efektywnie funkcjonować w roli kluczowego czynnika socjalizacji wobec młodszego pokolenia. Dorosłość można ujmować jako serię złożonych, o wzrastającym stopniu trudności ról, które jednostka odgrywa przez coraz dłuższe okresy i z coraz większym poczuciem satysfakcji. Jednocześnie jedynie w okresie dorosłości jednostka rzeczywiście doświadcza płynących z pełnienia wielości ról ograniczeń i wymagań/oczekiwań – te doświadczenia powodują, że swe własne dzieci zaczyna się przygotowywać do spełniania wymagań ról w odpowiedni sposób w ich przyszłym dorosłym życiu.
2.    Oczekiwania społeczne związane z wiekiem biologicznym – wewnątrz każdej grupy społecznej istnieje porozumienie, co do tzw. wieku odpowiedniego dla różnych wydarzeń życiowych (np. małżeństwo, posiadanie, dzieci, emerytura, tzw. odpowiednie do sytuacji zachowanie). Normy wiekowe działają jako:
*    źródło nacisków/presji społecznych, zmuszając jednostki do podejmowania ról w odpowiednim czasie („normy i oczekiwania związane z wiekiem działają jak bodźce i hamulce względem postępowania, w pewnych sytuacjach pchające do określonych zachowań, w innych przed nimi powstrzymujące”)
*    źródła generujące zachowania, które uważa się za nieodpowiednie dla danego wieku
Wszyscy dorośli są świadomi takich norm i względem nich oceniają swoje zachowanie.
3.    Funkcjonalnie autonomiczna motywacja – przebieg procesu rozwoju i osiągnięcia rozwojowe w okresie dorosłości „uwalniają” energię psychiczną, co powoduje, że powstają nowe motywy, pragnienia, zainteresowania, cele. Wg Newman i Newman użyteczna jest do zrozumienia tego zjawiska koncepcja Allporta – zachowanie podjęte w jakimś celu zaczyna przynosić samo z siebie satysfakcję, zaczyna być wartościowe niezależnie od pierwotnych gratyfikacji, jakie przynosi. Z tego pkt widzenia dorosłość można rozpatrywać jako dużą różnorodność indywidualnych motywacji ukierunkowujących i podtrzymujących zachowanie.
4.    Podstawowe tendencje rozwoju (wg większości badaczy) to:
*       stabilizacja tożsamości ego
*       „uwolnienie” związków z innymi ludźmi od presji kontekstu zewnętrznego
*       pogłębienie zainteresowań
*       humanizacja wartości
*       poszerzenie się i różnicowanie co do zadań obszaru opiekowania się innymi ludźmi
*       wzrastające zaangażowanie się w znaczące dla jednostki związki społeczne. W które chce i potrafi inwestować swoją energię
   U  progu dorosłości zaczyna się kształtować styl życia, który coraz częściej służy jako układ odniesienia dla organizowania doświadczeń zdobywanych podczas pozostałych okresów dorosłości. Jego składniki:
*       tempo aktywności
*       równowaga pracy i czasu wolnego
*       ustalenie się koła przyjaciół o różnym stopniu bliskości
*       wybór aktywności życiowych zgodnych z akceptowanymi wartościami.
   Ważny czynnik wpływający na konstruowanie się stylu życia – to, czy zawarło się małżeństwo, cechy partnera życiowego, posiadanie dzieci, pracy.
   Praca – ważna, bo umieszcza jednostkę w określonym kontekście psychologicznym; każda rola zawodowa wywiera też odmienny psychologiczny nacisk (niesie inne wymagania) na jednostkę.
   Etapy rozwoju relacji jednostka – praca:
  1. okres treningu (przygotowania się)
  2. okres tzw. post-treningu
   U wielu ludzi wczesna dorosłość kończy się zanim zakończą oni okres treningu.
   Newman i Newman – okres nowicjatu, to nie tylko zdobycie określonych inf o pracy i nabycie określonych umiejętności technicznych, to także socjalizacja w miejscu pracy (opanowanie pożądanych zachowań interpersonalnych, orientacja w relacjach władzy i/lub autorytetu w grupie zawodowej i orientacja w specyficznych wymaganiach oraz czynnikach ryzyka).
   Wczesna dorosłość to eksperymentalna, treningowa faza pracy. Rozwój w tym okresie polega głównie na poszerzeniu świadomości istnienia alternatyw i możliwości wyboru odpowiedniej drogi zawodowej dla siebie i świadomości istnienia różnych strategii osiągania poczucia osobistej ważności.
   Ważne obszary zmian w średniej dorosłości to wg Havighursta:
*        zmiana perspektywy ujmowania zdarzeń
*        znaczący rozwój samoświadomości i źródeł inwestowania swej energii przede wszystkim w ludzi
*        wzrost inwestowania swej energii w instytucje i szersze społeczności, także w działalność polityczną
   Rezultatem takiego poszerzenia sfer działania jest reorganizacja osobowości – człowiek inwestuje swą energię głównie w przyszłość: zaczyna interesować się swym rozwojem intelektualnym, staje się bardziej otwarty w stosunku do ludzi, odczuwa większa potrzebę i poczucie sensu zajmowania się innymi (wychowanie innych), zaczyna przywiązywać coraz większą wagę do jakości życia.
   Dlatego nieodłącznym atrybutem średniej dorosłości jest doświadczenie sprzeczności między pokusą, by korzystać z okazji i szans, jakie niesie życie, a poczuciem dwuznaczności, czy niejasności swej roli pełnionej w otoczeniu społecznym, związanej z wymaganiami, by działać i zachowywać się w sposób przewidywalny, czytelny dla innych i przede wszystkim skoncentrowany na ich potrzebach.
   Ten konflikt widoczny jest też w sposobie kierowania swym rozwojem zawodowym.
   Wg Havighursta są to ciągłe transakcje między światem pracy a indywidualnym rozwojem jednostki.
   Dbanie o swój rozwój zawodowy w średniej dorosłości staje się centralnym zadaniem z pkt widzenia poczucia osobistej efektywności i poczucia społecznej integracji.
   Jeśli jednostka nie potrafi rozwiązać konfliktu miedzy wymaganiami pracy, a celami osobistymi, to zwykle zmienia pracę.
   Im ludzie są starsi tym bardziej zależy im na tym, aby ich praca była osobiście angażująca, interesująca, produktywna i finansowo satysfakcjonująca (a nie tylko na prestiżu i świetnych wynikach)
   Dorosłość jest to okres szczególnej wrażliwości i niezwykłej gotowości do uczenia się (tak jak u przedszkolaków). Jest to też najbardziej zindywidualizowany okres życia i paradoksalnie – najbardziej osamotniony (bo jednostka musi, przy minimum wsparcia ze strony innych, poradzić sobie z większością zadań życiowych).
   Jednostka odkrywa też, że społeczny prestiż i władza nie zależą już tak bardzo od wieku, ale od umiejętności, siły i mądrości oraz jakości związków rodzinnych i społecznych w szerszym środowisku. A osiąganie celów życiowych to nie jest już kwestia czekania, aż się do nich dorośnie.
   Szczególnie ważne stają się relacje jednostki z otoczeniem i daleka perspektywa czasowa w projektowaniu swojego życia.
   Ludzie osiagają w tym wieku szczyt możliwości swego wpływu na społeczeństwo, ale równocześnie społeczeństwo kieruje na nich w tym okresie maximum oczekiwań odnośnie do ich odpowiedzialności społecznej i obywatelskiej. Osiągają najwyższy status zawodowy i najlepsze rezultaty.
   Każdy okres życia jest inny, ma inne zadania, cele, inne są kompetencje jednostki (jej zasoby wew), inne są źródła wsparcia (zasoby zew), itd. Wg autorki jednak w każdym okresie życia „chodzi o to samo” – o poczucie panowania nad sytuacją, poczucia, że można być sprawcą, autorem, a nie tylko pionkiem w pionkiem rękach innych ludzi lub losu. To umożliwia nam harmonijne funkcjonowanie w każdym okresie życia.
   Warunek dobrego funkcjonowania – równowaga.
   Zdrowy służący rozwojowi styl życia – taki, który daje siłę i moc w radzeniu sobie z przeciwnościami, trudnościami i który jednocześnie zachęca do podejmowania wyzwań. Kształtuje się on od okresu dzieciństwa, a w dorosłości można go modyfikować.
   Ważna jest też filozofia życia – generalny stosunek do świata, innych ludzi i samego siebie.
   „Jak myślisz o sobie i innych – tak działasz!”

Program nauki gry w szachy w trzech pierwszych latach nauczania, w kontekście funkcjonowania klas szachowych w Szkole Podstawowej nr 13 w Gorzowie Wielkopolskim

Jak uprzednio wspominałem, innowacja polegająca na wprowadzeniu szachów jako przedmiotu nauczania, miała już swój początek w roku szkolnym 1988/89 i była kontynuowana przez trzy kolejne lata. Niestety, z uwagi na brak środków finansowych zrezygnowano z tej formy rozwoju umysłowego dziecka. Przyjazny klimat, jaki wytworzył się dla szachów w tej szkole, jak również pozytywna ocena przedsięwzięcia przez dyrekcję placówki, skłoniły nas do wznowienia działalności. Na bazie „Programu nauki gry w szachy w trzech pierwszych latach nauczania”, pp. Andrzeja Michalskiego i Zygmunta Węża – zatwierdzonego do użytku szkół podstawowych decyzją Podsekretarza Stanu, gen. dyw. Jana Czapli z dn. 10.01.1985r. – opracowałem autorski projekt organizacji nauki gry w szachy w SP-13 w Gorzowie. Propozycja uzyskała akceptację Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego i Kuratorium, a sfinalizowana została w roku szkolnym 1996/97 za sprawą Naczelnika Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Gorzowie – Adama Kozłowskiego.

Jak argumentują ideę wprowadzenia szachów do programu szkolnego nauczania sami autorzy projektu „SZACHY W SZKOLE”, pp. Andrzej Michalski i Zygmunt Wąż?

„ Właściwości rozwoju psychospołecznego dziecka w młodszym wieku wskazują, że koncepcja prowadzenia nauki gry w szachy w tej grupie wiekowej może sprzyjać wszechstronnemu rozwojowi małego ucznia. Ten rodzaj zajęć znajduje się bowiem w kręgu jego zainteresowań, stwarza nieograniczone możliwości wykazania inicjatywy i fantazji, kształci wyobraźnię przestrzenną, pamięć i uwagę, a przede wszystkim inicjuje sytuacje wymagające abstrakcyjnego, logicznego myślenia. Szachy zawierają wiele elementów wychowawczych. Kształcą te cechy charakteru, które są nieodzowne do zwycięstwa, nie tylko we wszelkich zawodach sportowych ale i w życiu. Szachy wyrabiają umiejętność panowania nad sobą, wytrwałość, przezorność i odwagę, poczucie odpowiedzialności za własne decyzje. Uczą prostej prawdy, że własne zdanie i ocena nie zawsze są słuszne i prawdziwe. [1] [2]

Uczą więc myśleć obiektywnie i nie lekceważyć żądnego przeciwnika. Szachy wdrażają do stosowania w życiu zasady ,fair play’’.Nauka gry w szachy oraz konieczne ćwiczenia praktyczne i teoretyczne, wpływają dodatnio na zwiększenie aktywności umysłowej, giętkości pamięci, przyczyniają się do rozwoju inteligencji, rozbudzenia twórczych zdolności”.

Cały „Program nauki gry w szachy w trzech pierwszych latach nauczania” zamieszczam w aneksach do mojej pracy.

Pomimo akceptacji pomysłu, zarówno przez władze oświatowe n/miasta jak również przez dyrekcję Szkoły Podstawowej nr 13, pojawił się problem natury organizacyjnej – mianowicie w jaki sposób przenieść zawarte w programie treści na grunt konkretnej placówki? Pozwoliłem sobie zatem – na bazie pierwowzoru – opracować wizję organizacyjną omawianego przedsięwzięcia:

PROJEKT ORGANIZACJI NAUKI GRY W SZACHY

(Szkoła Podstawowa nr 13 w Gorzowie Wielkopolskim)

I KLASA:

Zakres: cztery klasy pierwsze ( około 90 – 100 uczniów ).

Cel: propagowanie sportu szachowego wśród najmłodszych, oraz dokonanie wstępnej selekcji osób ze szczególnymi predyspozycjami.

Częstotliwość: 2 razy w tygodniu po 1 godzinie.

Efekt końcowy:rozwój osobowo – umysłowy dziecka, oraz zapoznanie wszystkich uczniów z elementarnymi zasadami rozgrywania partii szachowej.

II KLASA:

Zakres:dwie specjalistyczne grupy, wyłonionych selektywnie po pierwszym roku nauczania:
Zespół ,,A’’ – liczący 10-12 osób

Cel: przygotowanie najzdolniejszej grupy uczniów do rywalizacji w formach zawodniczych. Reprezentowanie Szkoły Podstawowej nr 13, Klubu Szachowego „STILON” oraz Miasta Gorzowa na arenach ogólnopolskich i międzynarodowych.

Częstotliwość: 3 razy w tygodniu po 2 godziny lekcyjne w następującym rozbiciu: [3]

  • 2 godziny – gra praktyczna, będąca jedną z głównych form szachowego rozwoju dziecka. Przeprowadzanie turniejów klasyfikacyjnych. Spotkania z czołowymi zawodnikami Klubu Szachowego „STILON” i udzielanie przez nich seansów gry jednoczesnej, tzw. symultan.
  • 2 godziny – analiza rozegranych partii i doskonalenie wszystkich elementów gry.
  • 2 godziny – wprowadzanie nowych pojęć i terminów szachowych, mających na celu podniesienie poziomu gry i dalszą fascynację sportem szachowym.

Zespół ,,B’’ – liczący 14 – 16 osób

Cel: stworzenie szansy większej grupie uczniów, którzy w początkowym okresie nauczania wykazali się dużym zaangażowaniem i chęcią dalszego poznawania tajników królewskiej gry, jednakże nie byli tak błyskotliwi jak uczniowie grupy ,,A’’. Zważywszy na specyfikę szachów, gdzie rozwój zawodnika przybiera formy skokowe, trudno po roku nauki jednoznacznie wskazać osoby obdarzone największym talentem.

Częstotliwość: 2 razy w tygodniu po 2 godziny lekcyjne w następującym rozbiciu:

  • 2 godziny – gra praktyczna, symultany i inne formy sprawdzające opanowanie nabytego materiału.
  • 2 godziny – analiza rozegranych partii, doskonalenie wszystkich elementów gry, oraz poznawanie nowych zagadnień taktyczno – strategicznych.

Efekt końcowy:wyłonienie po dwuletnim cyklu szkoleniowym najzdolniejszych uczniów, będących w przyszłości spadkobiercami wspaniałych tradycji gorzowskich szachów.

III KLASA:

W zależności od stopnia rozwoju i ilości osób objętych dalszym szkoleniem przewiduje się kontynuowanie nauki w jednej lub dwóch grupach. Najlepsi zawodnicy otrzymają wszechstronną pomoc szkoleniowo – finansową od kwalifikowanych instruktorów i trenerów sześciokrotnego mistrza Polski – Klubu Szachowego „Stilon”.

Tabela 1. Godzinowy i tematyczny wykaz zajęć klas szachowych I-III w Szkole Podstawowej nr 13 w Gorzowie Wlkp.

p. zagadnienia liczba godzin
klasa I klasa II klasa III
1 szachownica i jej opis 4
2 bierki szachowe, pojęcia, oraz terminologia 26
3 końcówki 74 50 24
4 teoria debiutów 30 30
5 taktyka szachowa 30 28
6 strategia szachowa 11
7 historia szachowa 6 4
8 nauka samodzielnej pracy 4 2 4
9 analiza partii rozegranej przez uczniów 15
10 wybrane zagadnienia z Kodeksu szachowego 2 4
11 zagadnienia kombinatoryczne 12
Z = 120 120 120

Przedstawiony projekt systemu nauczania funkcjonuje już od czterech lat i, z drobnymi modyfikacjami, znakomicie zdaje egzamin w strukturze oświatowej. Dobór metod pracy pozostaje w ścisłym związku ze sformułowanymi przez Wincentego Okonia[4] [5] czterema drogami nauczania się, które znajdują zastosowanie również w praktyce klas początkowych:

  • przyswajanie- metody podające – informacje, objaśnienia, opis przedmiotów, zjawisk, sytuacji, podawanie gotowych wzorów do naśladowania.
  • odkrywanie- metody poszukujące – rozwiązywanie przez uczniów problemów o charakterze praktycznym, a w elementarnym stopniu również i teoretycznych, dyskusja, inspirowanie do samodzielnego myślenia.
  • przeżywanie- metody eksponujące – sytuacje, dostarczające uczniom przeżyć emocjonalnych, pozwalające na formułowanie pewnych sądów.
  • działanie- metody praktyczne – wiązanie poznawania, informacji z działaniem praktycznym.
    Przedstawione drogi nauczania – uczenia się, wystąpią na poszczególnych zajęciach z dziećmi w różnym stopniu, w zależności od treści pracy, celu i sposobu realizacji danego zamierzenia – każda jednak znajdzie zastosowanie w trakcie kontaktów dziecka z nauką gry w szachy.

Omówiony powyżej program i struktura systemu nauczania szachów w SP- 13, we współpracy z KSz „Stilon”, stanowi modelowe rozwiązanie tego zagadnienia i jest wzorem dla środowisk szachowych innych miast Polski. Co oczywiste, wdrożenie takiej polityki szkoleniowej owocuje w konsekwencji wieloma osiągnięciami – i to zarówno w płaszczyźnie sportowej, m.in. zdobycie w maju 2001 roku tytułu Drużynowych Mistrzów Polski Szkół Podstawowych, jak również wychowawczej – a to stanowi nadrzędny cel naszej działalności.

[1]   A.Modzelan: Grające dzieci: [W]: Stilon Gorzowski-lipiec, 1996r. s.21 (red. C.Śliwiński)

[2]   Ministerstwo Oświaty i Wychowania – Resortowe Centrum Doskonalenia Kadr Kultury Fizycznej i Sportu Warszawa, (red. dr Z.Zaremba)

[3]   R.Izdebski, A.Michalski, Z.Wąż, Program nauki gry w szachy w trzech pierwszych latach nauczania: [W]: Szachy w szkole i przedszkolu, podręcznik metodyczny dla nauczycieli. Kraków, 1980. s.3, dr Z.Zaremba (red.)

[4]   W.Okoń, ur. 1914, pedagog ; prof. Uniwersytetu Warszawskiego; czł. PAN; autor licznych prac z dziedziny dydaktyki: Proces Nauczania, Zarys dydaktyki ogólnej, Słownik pedagogiczny. Encyklopedia PWN. Warszawa, 1982 r. s.539

[5]   A.Michalski, Z.Wąż: Uwagi o realizacji programu: [W]: „Program nauki gry w szachy…”. Warszawa, 1985 r.

Miejsce uniwersytetu katolickiego w systemie wychowawczym

Zadaniem uniwersytetu jest nie tylko oddawanie się badaniom naukowym i nauczaniu, ale także formacji studentów[1]. Ten pedagogiczny cel uniwersytetu jest niezmiernie ważny, ponieważ „los społeczeństwa i samego Kościoła wiąże się ściśle z osiągnięciami młodzieży odbywającej studia wyższe”[2]. Dlatego wychowankowie uniwersytetów, szczególnie katolickich, „winni stać się ludźmi naprawdę wyróżniają­cymi się wiedzą i przygotowaniem do pełnienia w społeczeństwie ważnych obowiąz­ków oraz być świadkami wiary w świecie”[3]. Innymi słowy, poprzez integralny rozwój powinni osiągnąć pełnię człowieczeństwa, aby być otwartymi na służbę drugiemu człowiekowi, społeczeństwu i Kościołowi[4]. Pisząc o roli uniwersytetu w formacji młodego człowieka, nie można jednak zapomnieć o realnych zagrożeniach w tej dzie­dzinie, a wiążących się z kryzysem funkcji wychowawczej uczelni wyższej.

Jan Paweł II w jednym z przemówień opisuje wychowawczą rolę uniwersytetu, na podstawie określenia Alma Mater, które często stosuje się do uczelni. Uniwersytet jest matką, czyli tą, która rodzi, wychowuje, karmi i kształci. Podobny jest do matki przez swą macierzyńską troskę o swoich członków, a troska ta jest natury duchowej i polega na rodzeniu dusz do wiedzy, mądrości, na kształtowaniu umysłów, ale też i serc.[5]

Dlatego cel studiów – stwierdza na innym miejscu Papież – nie może „ograni­czać się do zdobywania wiadomości, do otrzymywania dyplomów, do osiągania opła­calnych stanowisk. Studia winny prowadzić studenta do całkowitej dojrzałości ducha i sumienia, to znaczy uczynić zeń autentycznego poszukiwacza prawdy o człowieku, o jego prawdziwych problemach, szukających odpowiedzi na dlaczego i jak ludzkiej egzystencji. Właśnie owo wzrastanie w prawdzie, owo dojrzewanie naj­bardziej wewnętrznych przestrzeni człowieka umożliwi podjęcie odpowiedzialnych zadań, które stawia dziś przed nami służba dobru wspólnemu. (…) Tego rodzaju ludzie wnoszą swoj ą cegiełkę, jeśli nie całe kamienie, do budowy gmachu kultury danego kraju” [6].

Celem kształcenia musi zawsze być to, by człowiek stawał się dojrzalszy, to znaczy, by stawał się osobą, która doprowadzi do doskonałości i w pełni zrealizuje wszystkie swoje możliwości i zdolności. Jest to osiągalne poprzez cierpliwe pogłębianie i stopniowe przyswajanie wartości absolutnych, trwałych i transcendentnych [7].

Ważnym miejscem formacji jest uniwersytet katolicki. Przyczynia się on do peł­niejszego rozwoju osoby ludzkiej, a ten integralnie rozumiany rozwój ma prowadzić do osiągnięcia pełni człowieczeństwa[8]. Formacja wychowawcza na uczelniach kato­lickich ma „wspierać proces dojrzewania osobowości młodych ludzi, kształtować ich wizję świata, ich system wartości, sferę relacji osobowych”[9]. Wychowanie uniwersy­teckie musi znajdować odpowiedzi na wielkie pytania człowieka: o sens jego istnienia całego człowieka i całej ludzkości. Albowiem zaangażowanie naukowe – według Ojca Świętego – nie jest tylko aktywnością dotyczącą sfery intelektualnej człowieka. Ono pochłania go całego. Ono mobilizuje wszystkie jego energie i wciąga je w poszukiwanie prawdy. Tylko prawda ukazuje się człowiekowi jako to, co „dobre”. Stąd też istnieje nierozdzielna współzależność pomiędzy dobrem a prawdą. Z tego wynika, że każda działalność ludzka ma zawsze wymiar moralny. Innymi słowy, Papież zaznacza, że w każdym czynie człowieka, a także w wysiłku zdobywania wiedzy przez studenta, zachodzi relacja między ludzkim działaniem a wymaganiami zakodowanymi w głębi ludzkiego wnętrza, wymaganiami pełni i jedności[10].

Papież troszczy się, aby nauka, zarówno w sensie podmiotowym jak i przedmio­towym, nie przedstawiała się jako zadanie wyłącznie intelektualne, poza zasięgiem wymiaru moralnego. Odwołując się do nauki Soboru Watykańskiego II, podkreśla, że „porządek moralny tkwi w całościowym bycie osobowym człowieka (DSP 6)”. Tutaj leży tajemnica wyboru człowieka. Człowiek albo poszukuje samego siebie, potwier­dzenia własnej osobowości, osobistej pożyteczności jako ostatecznej celowości własne­go istnienia, albo zwraca się do Boga, Ostatecznego Celu, który jest w stanie jednoczyć, podporządkowywać, nakierować ku sobie najrozmaitsze cele stanowiące przedmiot ambicji i pracy studentów oraz ludzi nauki. Zatem „nauka i kultura tylko wtedy osiągną pełny sens, sens koherentny i jednoczący, jeżeli się podporządkują dążeniom zmierzają­cym do osiągnięcia celu ostatecznego człowieka, którym jest chwała Boża”[11].

W związku z powyższym, kluczem wysiłków intelektualnych powinno być po­szukiwanie Prawdy, dążenie ku Dobru Najwyższemu. Tylko w ten sposób – zauważa Jan Paweł II – człowiek może pokonać ryzyko fragmentaryczności poznania, rozbijającego go wewnętrznie i żyjącego drobiazgami w rozmaitych, nie związanych ze sobą dziedzinach, całkowicie obojętnych wobec powinności i przeznaczenia człowieka. Związek między inteligencją a wolą ujawnia się w akcie sumienia, przez który człowiek sam ocenia racj ę dobra czy zła, zawartą w konkretnym czynie. Wypływa z tego obo­wiązek formowania sumienia. Polega ono na odkrywaniu z coraz większą jasnością tego światła, które wypełnia człowieka, przygotowując go do osiągania w stosownym postę­powaniu prawdziwej pełni człowieczeństwa. Ponieważ człowiek może urzeczywistnić siebie samego w pełni wtedy, kiedy będzie posłuszny prawu Bożemu. Na potwierdzenie tej nauki Papież cytuje Sobór Watykański II: „człowiek ma naprawdę wypisane w swoim uświęcenia”[12].

Papież powtórzył tę myśl na spotkaniu ze studentami w Pawia (11.04.1981), mówiąc, że człowiek nie jest komputerem, „narzędziem wydoskonalonym w zamierzonym zakresie, które jednak zawsze pozostaje maszyną, pozbawioną duszy i zdolności porozumiewawczej. Musi on raczej zmierzać do mądrości, tj. do pełnej formacji ludzkiej, która opiera się i częściowo identyfikuje z pełną syntezą wiadomości intelektualnych i perspektyw moralnych, rozumienia i wizji świata, inteligencji i życia. Współczesne społeczeństwo potrzebuje bez wątpienia profesjonalistów, ale bardziej jeszcze żywych przykładów szczęśliwego układu między wiedzą i dojrzałością osobo­wą: ludzi, którzy potrafią wychodzić naprzeciw bliźniego nie tylko na bazie zimnego zawodu dobrze wyuczonego i dobrze wykonywanego, lecz nade wszystko wchodzącą w wymiar prawdziwie ludzki, wzajemnego udzielania się, co więcej, braterstwa”[13].

Jedną z najważniejszych wartości, którą należy mieć na uwadze w kształtowa­niu osoby jest wolność. Pomimo uczynienia z tego słowa przez współczesną kulturę swojej dewizy, wolność jest jednak jedną z najbardziej błędnie pojętych i poważnie pogwałcanych wartości w dzisiejszym społeczeństwie. Wiąże się to z błędna koncepcją człowieka, która czyni z niego istotę najwyższą i niezależną, podczas gdy jest on istotą stworzoną przez Boga i od Niego zależną; istotą skończoną i społeczną, która od swoich narodzin potrzebuje pomocy bliźnich. Kto nie chce dostosować używania swojej wol­ności do tej decydującej prawdy o stanie i przeznaczeniu człowieka, wystawia się na niebezpieczeństwo wchłonięcia przez „mechanizmy przystosowania społecznego”. A te z kolei, odbierając człowiekowi najpierw Boga, a następnie pozbawiając go kontroli nad samym sobą, prowadzą do ubezwłasnowolnienia i „zaprogramowania” człowieka, który zadawala się prawdami pragmatycznymi, podporządkowuje się koniecznościom i uro­kom konsumpcji materialistycznego społeczeństwa. Przekreślone zostają także wszelkie kryteria moralne, a wszystkie ideały sprowadza się do zainteresowania sukcesem, prestiżem lub pieniędzmi[14].

W dążeniu do celu, jakim jest integralnie uformowany człowiek, studentowi ma­ją pomagać środowiska obecne na uniwersytecie, a których misja powinna być szcze­gólnie wyrazista na uczelniach katolickich: nauczyciele akademiccy i duszpasterstwo akademickie.

Wielki wkład w formację studentów wnoszą wykładowcy, ponieważ spotkanie mistrza i ucznia nie wyczerpuje się w podaniu informacji i wprowadzeniu w metody badawcze. Proces kształcenia uniwersyteckiego nie może polegać jedynie na przekazy­waniu wiedzy i umiejętności. Relacja nauczyciel – uczeń, fundamentalna dla uniwersy­tetu, zawiera w sobie treści o wiele bogatsze. Można by je wyrazić słowem wychowa­nie.

Młody człowiek ma pragnienie znalezienia przewodnika, który poprowadzi go i wskaże drogę pośród nowych doświadczeń życia akademickiego; stara się o auten­tyczny i osobisty kontakt z wykładowcami, chroniący przed anonimowością[15]. Nieste­ty, „studenci boleśnie odczuwają brak prawdziwych mistrzów, których stała obecność i dyspozycyjność zapewniłaby towarzyszenie wysokiej jakości”[16].

Kształtowanie drugiego człowieka wymaga od nauczycieli akademickich wyso­kich kwalifikacji moralnych. Wychowanie polega bowiem na dzieleniu się z innymi bogactwem własnego człowieczeństwa, polega na obdarowywaniu, które jest miłością. Dlatego jest odpowiedzialne i zobowiązujące. Młode pokolenie powinno być formowa­ne przez mistrzów i przewodników, którzy przeprowadzą studentów przez obszary zarówno wiedzy, jak i wartości duchowych. Celem ma być wychowanie do pełni ludz­kiej osobowości[17].

Kodeks Prawa Kanonicznego zdecydowanie podkreśla, że kompetentna władza „ma obowiązek zatroszczyć się o to, ażeby nauczycielami uniwersytetów katolickich mianować osoby, które obok odpowiednich kwalifikacji naukowych i pedagogicznych, odznaczają się również nieskazitelnością doktryny i dobrymi obyczajami. Gdy zaś braknie tych wymogów, powinni być usunięci ze stanowiska, z zachowaniem sposobu określonego w statutach”[18].

W związku z wielka rolą pedagogiczną, jaką mają do odegrania wykładowcy, Jan Paweł II podkreśla w konstytucji Ex corde Ecclesiae, że „nauczyciele uniwersyteccy niech się starają pogłębiać nieustannie własne kwalifikacje oraz ukazywać treść, cele, metody i rezultaty poszukiwań poszczególnych dyscyplin w kontekście spójnej wizji świata. Powołaniem chrześcijańskich wykładowców jest być świadkami i pedago­gami autentycznego życia chrześcijańskiego, którego przejawem winna być osią­gnięta już przez nich integracja wiary z kulturą, kompetencji zawodowej z chrze­ścijańską mądrością. Wszyscy nauczający niech czerpią inspirację z ideałów akade­mickich i z zasad życia autentycznie ludzkiego” [19]. Profesorowie, odczuwając swą od­powiedzialność jako wychowawcy – zaznacza Papież w innym miejscu – powinni „z powagą i entuzjazmem przyczyniać się do kształtowania ludzi rozmiłowanych w prawdziwej kulturze i czystej wolności, zdolnych do wypowiadania osobistych sądów w świetle prawdy, zaangażowanych w spełnianie wszystkiego, co jest praw­dziwe, dobre i słuszne”. [20] [21]

Formacja etyczna i religijna studentów winna być włączona w całość ich dusz­pasterstwa. W trosce o ich formację duchową, pasterze Kościoła powinni podejmować odpowiednie decyzje, aby na uniwersytetach (zarówno katolickich jak i niekatolickich) „znalazły się konwikty i uniwersyteckie ośrodki katolickie, gdzie starannie dobrani i przygotowani kapłani, zakonnicy i świeccy katolicy stale udzielaliby młodzieży akademickiej pomocy duchowej i intelektualnej”.[22]

Konstytucja apostolska o uniwersytetach katolickich poświęca dużo miejsca sprawie duszpasterstwa uniwersyteckiego275. Jest ono określane jako „forma działal­ności uniwersytetu, która umożliwia członkom społeczności uniwersyteckiej skoordy­nowanie studiów i innego rodzaju aktywności akademickiej z zasadami religijnymi i moralnymi, czyli integrację życia z wiarą. Realizuje w konkretny sposób misję Kościoła na terenie uniwersytetu i stanowi element integruj ący jego działalność i jego strukturę. Społeczność uniwersytecka, troszcząca się o umacnianie katolickiego charak­teru instytucji, winna zdawać sobie sprawę z wagi pracy duszpasterskiej i poszukiwać sposobów jej oddziaływania na wszystkie formy aktywności uniwersytetu”276. Innymi słowy, duszpasterstwo troszczy się o rozwój duchowy członków społeczności uniwersy­teckiej, stosując środki, „które ułatwiają integrację formacji ludzkiej i zawodowej [23] z wartościami religijnymi, w świetle religii katolickiej, tak, aby rozwój intelektualny był związany z religijnym wymiarem życia”[24].

W kolejnym punkcie omawianej konstytucji można przeczytać, iż katolicka tożsamość wspólnoty uniwersyteckiej wyraża się poprzez umiejętność wcielania wiary w codzienną pracę, z pomocą refleksji, modlitwy i życia sakramentalnego[25].

Osoby odpowiedzialne za duszpasterstwo akademickie powinny pobudzać w wykładowcach i studentach „poczucie odpowiedzialności wobec tych, którzy doznają cierpień fizycznych i duchowych. Naśladując Chrystusa, winny poświęcać szczególną uwagę najuboższym i cierpiącym z powodu niesprawiedliwości w dziedzinie gospodar­czej, społecznej, kulturowej czy religijnej”[26].

Duszpasterstwo uniwersyteckie jest niezastąpionym miejscem formacji, w którym studenci katoliccy, mogą przygotowywać się do aktywnego uczestnictwa w życiu Kościoła. Duszpasterstwo ma za zadanie także przyczyniać się do rozwijania i umacniania szacunku dla wartości małżeństwa i życia rodzinnego, wspierać powołania do kapłaństwa i życia zakonnego, pobudzać chrześcijańskie zaangażowanie ludzi świec­kich i przenikać wszystkie formy działalności duchem Ewangelii[27] [28].

Dokument Obecność Kościoła na uniwersytecie i w kulturze uniwersyteckiej wskazuje na różne inicjatywy, które należałoby podjąć w celu ożywienia i uskutecznienia duszpasterstwa akademickiego:

1. Tworzenie różnorodnych zespołów diecezjalnych, z odpowiedzialnością wła­ściwą świeckim oraz diecezjalnym charakterem tych grup apostolskich.

2. Pierwsze kroki pracy duszpasterskiej powinny być zorientowane na rektorów i profesorów, których środowisko jest często zdominowane przez zajęcia techniczno zawodowe.

3. „Promocja dynamicznych ruchów kościelnych. Duszpasterstwo uniwersytec­kie osiąga lepsze rezultaty, kiedy jest oparte na grupach, ruchach czy stowarzyszeniach – czasami mało licznych, ale wysokiej jakości – które mają poparcie diecezji i Konfe­rencji Episkopatu”[29].

4. „Poszukiwanie duszpasterstwa uniwersyteckiego, które nie ogranicza się do ogólnego i niezróżnicowanego duszpasterstwa młodzieży, lecz takiego, które bierze za punkt wyjścia fakt, że na wielu młodych ludzi środowisko uniwersyteckie ma głęboki wpływ. To właśnie tam, w dużej mierze, dokonuje się ich spotkanie z Chrystusem, a także tutaj dają świadectwo jako chrześcijanie. Celem jest zatem wychowywanie i towarzyszenie młodym ludziom, umożliwiając im życie wiarą w konkretnej rzeczywi­stości ich środowisk oraz ich własnych działań”[30].

5. Utworzenie personalnych parafii uniwersyteckich[31], „które w pewnych miej­scach są instytucją bardziej niż kiedykolwiek konieczną. Zakłada ona obecność jednego lub więcej księży dobrze przygotowanych do tego specyficznego apostolatu. Parafia jest uprzywilejowanym środowiskiem komunikacji z całą różnorodnością świata uniwersy­teckiego. Umożliwia relacje z ludźmi kultury, sztuki i nauki; jednocześnie pozwala Ko­ściołowi penetrować to skomplikowane środowisko. Jako miejsce spotkań i refleksji chrześcijańskiej oraz formacji, daje młodym ludziom możliwość zbliżenia się do Kościoła wcześniej nieznanego lub źle rozumianego, i otwiera Kościół na studentów, ich pytania i apostolski dynamizm. Jako uprzywilejowane miejsce liturgicznej celebra­cji sakramentów, parafia jest nade wszystko miejscem Eucharystii, serca każdej chrze­ścijańskiej wspólnoty, źródła i szczytu każdego apostolatu”[32].

Pisząc o wychowawczej roli uniwersytetu, nie wolno zapomnieć o realnych za­grożeniach, o antywychowawczych wzorcach, których źródłem są liczne środowiska akademickie. W czasie prezentacji dokumentu Obecność Kościoła na uniwersytecie i w kulturze uniwersyteckiej, która miała miejsce 7.06.1994 r., kard. P. Poupard, prze­wodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, wyraził się na ten temat następująco: „Uni­wersytet powinien przyczyniać się w istotny sposób do integralnego rozwoju człowieka, należy jednak otwarcie stwierdzić, że w rzeczywistości większość uniwersytetów daw­no już odeszła od tego zadania i tego ideału, aby stać się prawdziwymi supermarketami wiedzy. Czasem dochodzi wręcz do całkowitej komercjalizacji uniwersytetu, którego działalność dydaktyczna i badawcza zostaje podporządkowana bezpośrednim celom praktycznym i oderwana od wszelkich odniesień do zagadnień fundamentalnych dla człowieka we wszystkich wymiarach jego życia i działalności, takich jak prawo natu­ralne i etyka zawodowa”[33].

W odnowie uniwersytetu i ponownym odszukaniu jego tożsamości wielką rolę mogliby odegrać katolicy tam obecni. W wielu krajach ich ilość na uniwersytetach jest imponująca, lecz aktywność i oddziaływanie są często nikłe. Wynika to z faktu, że wie­lu profesorów i studentów uważa swoją wiarę za sprawę ściśle prywatną. Niektórzy, nawet kapłani i zakonnicy, w imię źle pojętej autonomii uniwersyteckiej, zaniedbują świadczenie o swojej wierze; inni tą autonomią posługuj ą się nawet do rozpowszech­niania fałszywych doktryn[34].

Reasumując, cel wychowania uniwersyteckiego można streścić następującymi słowami papieża Jana Pawła II: „Młodzi przedstawiciele środowisk uniwersyteckich, wołajcie świadectwem waszej wiary! Nie zadawalajcie się życiem przeciętnym, pozba­wionym wzniosłych ideałów, nastawionych tylko na osiągnięcie krótkotrwałych korzy­ści. Nie szczędźcie wysiłków, by uniwersytet był godny człowieka i by również dzisiaj umiał w sposób krytyczny służyć społeczeństwu. Europa potrzebuje nowego zaczynu intelektualnego, zdolnego ukazywać wzorce życia opartego na dyscyplinie, zaangażo­waniu i poświęceniu, prostego w słusznych dążeniach, szczerego w ich realizacji i przejrzystego w sposobie postępowania. Konieczna jest nowa odwaga myślenia, któ­re musi być wolne i twórcze, gotowe odpowiadać w perspektywie wiary na pytania i wyzwania, jakie stawia życie, aby jasno ukazywać ostateczne prawdy o człowieku”[35].

Podsumowując rozważania drugiego rozdziału, można stwierdzić, że instytucjo­nalna obecność Kościoła w świecie uniwersyteckim zaznacza się przede wszystkim poprzez uniwersytety katolickie. Ich istnienie jest samo w sobie bogactwem i znakiem przymierza nauki i wiary, dialogu wiary i kultury. Aby uniwersytet katolicki spełniał to zadanie, musi najpierw być prawdziwym uniwersytetem – liczącym się ośrodkiem na­uki, kultury i formacji, a następnie musi być katolicki – z teologią będącą jego sercem oraz stanowiący efektywne narzędzie ewangelizacji. Uniwersytet katolicki służy społe­czeństwu i Kościołowi, badając ważne problemy współczesności i wypracowuje projek­ty rozwoju z uwzględnieniem wartości religijnych i etycznych, właściwych chrześcijań­skiej wizji człowieka[36]. Troszcząc się o swoją tożsamość uniwersytet katolicki ma przypominać wszystkim uniwersytetom właściwe im posłannictwo: służbę prawdzie, dobru i wolności oraz integralnemu rozwojowi człowieka. W realizację tych zadań chce wpisać się także, ze swoimi specyficznymi założeniami i misją, Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego, która zostanie omówiona w następnych rozdziałach.

——–

[5] Jan Paweł II, Wokół Uniwersytetu Jagiellońskiego…, dz. cyt., nr 5, s. 248-249.

[6] Jan Paweł II, Żaden kraj nie może…, dz. cyt., nr 2, s. 275-276.

[7] Jan Paweł II, W służbie prawdy i wolności (Przemówienie na spotkaniu z profesorami i studentami Uniwersytetu w Padwie, Padwa, 12.09.1982), nr 3, [w:] Uniwersytety…, t. 1, dz. cyt., s. 304.

[8] KPK 807; ChL 62.

[9] Jan Paweł II, Kościół spogląda z wielkim szacunkiem na twórców i krzewicieli kultury (Przemówienie na spotkaniu z przedstawicielami nauki i kultury w siedzibie Węgierskiej Akademii Nauk, Budapeszt, 17.08.1991), nr 6, [w:] Uniwersytety…, t. 2, dz. cyt., s. 80.

[10] Tamże.

[11] Tamże.

[12] Jan Paweł II, Poznać Boga w człowieku i poznać człowieka w Bogu (Przemówienie na spo­tkaniu z profesorami i studentami Papieskiego Uniwersytetu Salezjańskiego, Rzym, 31.01.1981), nr 6, [w:] Uniwersytety…, t. 1, dz. cyt., s. 221.

[13] Jan Paweł II, Odblask Mądrości Bożej w pełnej formacji człowieka (Przemówienie na au­diencji dla studentów Uniwersytetu w Pavia, Rzym, 11.04.1981), nr 2, [w:] Uniwersytety…, t. 1, dz. cyt. s. 241.

[14] Jan Paweł II, W służbie prawdy…, dz. cyt., nr 4, s. 305; Jan Paweł II, Przyjmijcie trud wol­ności (Przemówienie na audiencji dla młodzieży uniwersyteckiej uczestniczącej w kongresie zorganizo­wanym przez Instytut Kooperacji Uniwersyteckiej, Rzym, 14.04.1981), nr 3-4, [w:] Uniwersytety…, t. 1, dz. cyt., s. 246-247.

[15] Jan Paweł II, Uniwersytet – laboratorium…, dz. cyt., nr 2, s. 58.

[16] OKU, III. 2, s. 195 (tłum. własne).

[17] Jan Paweł II, Troska o przyszłość nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce (Przemówienie na audiencji dla rektorów uczelni akademickich w Polsce, Watykan, 4.01.1996), nr 5, [w:] Uniwersytety…, t. 2, dz. cyt., s. 201.

[18] KPK 810.

[19] ECE 22.

[2 ] Jan Paweł II, W służbie prawdy…, dz. cyt., nr 5, s. 306.

[21] DWCH 10; KPK 813; ECE art. 6, par. 2.

[22] ECE 38-42.

[23] ECE 38.

[24] ECE art. 6, par. 1.

[25] ECE 39.

[26] ECE 40.

[27] ECE 41.

[28] OKU II.3, III. 1.5, s. 194.

[29] OKU II.3, III.1.5 (tłum. własne). Por. ECE 42.

[30] OKU II.3, III.1.5 (tłum. własne).

[31] Por. KPK 808.

[32] OKU II.3, III.1.5 (tłum. własne).

[33] P. Poupard, Wiara i kultura, [w:] „L’OR”, nr 9-10/1994, s. 36.

[34] OKU, I.15, S. 192-193.

[35] Jan Paweł II, Europa potrzebuje nowego zaczynu intelektualnego (Homilia na Mszy św. dla środowisk akademickich Rzymu, Watykan, 11.12.2001), nr 4, [w:] „L’OR”, nr 2/2002, s. 17.

[36] OKU, II.2, s. 193-194.

Wychowanie w nauczaniu Kościołą Katolickiego

Problem wychowania znany jest niemalże od początku istnienia ludzkości. Wraz z rozwojem cywilizacyjnym poszerzał się zakres możliwości rozwojowych jednostki i społeczeństwa. Wspólnoty osób chciały przekazywać swoją kulturę następnym poko­leniom, a do tego potrzebne jest wychowanie, będące „we wszystkich cywilizacjach podstawowym warunkiem zachowania ciągłości”[1]. Z biegiem lat poznano czynniki wychowawcze powodujące pożądane skutki w kształtowaniu rozwijającej się osoby. Znane są, na przykład, zasady stosowane w starożytnej Grecji i Rzymie. W zależności jednak od światopoglądu, powstawały różne koncepcje osiągania zamierzonego celu, jakim jest – także różnie pojmowana – dojrzałość ludzka wychowanków.

Wraz z Jezusem Chrystusem pojawił się całkiem nowy sposób patrzenia na człowieka, a w konsekwencji również na jego wychowanie[2]. Na Chrystusowym novum antropologicznym została ukształtowana pedagogia chrześcijańska. Już przez niespełna dwa tysiące lat jest ona praktykowana w ramach duszpasterskiej misji Kościoła. Niektó­rzy wybitni pedagodzy katoliccy pozostawili po sobie tzw. systemy wychowawcze, kontynuowane i rozwijane przez ich następców. Również teoretyczne podstawy wychowania chrześcijańskiego nie były lekceważone, aczkolwiek najwięcej w tej kwestii przyniósł wiek dwudziesty oraz nauczanie papieża Jana Pawła II.

Uniwersytet, „narodzony z serca Kościoła”, jest jedynym w swoim rodzaju ośrodkiem twórczej pracy i promieniowania wiedzy, służącym dobru ludzkości[3]. Kościół katolicki zawsze spoglądał z uznaniem oraz sympatią na uniwersytet jako na „laboratorium wiedzy i badań służących społeczeństwu”[4]. Niestety, w ostatnich dzie­sięcioleciach widoczny jest kryzys uniwersytetu i jego idei[5]. Zagrożone są one utylitaryzmem, liberalizmem, relatywizmem, hedonizmem i pesymizmem[6]. W związku z tą sytuacją zrozumiałe i tym bardziej cenne jest duże zainteresowanie Urzędu Nauczyciel­skiego Kościoła katolickiego uniwersytetem, szczególnie gdy chodzi o jego rolę w spo­łeczeństwie, oraz dotyczące istoty uniwersytetu katolickiego i jego miejsca w systemie wychowawczym.

Zmartwychwstańcy od samego początku swego istnienia mieli jasno określony cel swojej działalności w Kościele – pracę nad zmartwychwstaniem społeczeństwa. Jedną z najważniejszych form realizacji tego celu był apostolat wychowania – praca wśród młodych ludzi. W dość krótkim czasie zaczęto otwierać placówki wychowawcze w Ameryce Północnej, Bułgarii, Włoszech, wreszcie w Galicji – we Lwowie i w Krakowie. Każda z tych placówek wychowawczych miała swój charakterystyczny rys. Wynikało to ze specyfiki środowiska oraz różnorodnych uwarunkowań społecznych, kulturalnych i religijnych, w jakich przyszło zmartwychwstańcom podejmować pracę. Również dzisiaj zmartwychwstańcy akcentują pierwszoplanową rolę apostolatu wychowania w pracy nad zmartwychwstaniem społeczeństw. Szczególnym wyrazem tej troski jest Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego założona przez zmartwychwstańca, ks. Mariana Piwko.

[1] Jan Paweł II, Wychowanie młodego pokolenia (Przemówienie na Mszy św. dla młodzieży, Douala, Kamerun, 13.08.1985), nr 3, [w:] Wychowanie w nauczaniu Jana Pawła II (1978-1999),red. naukowa S. Urbański, Warszawa 2000, s. 284.

[2] Por. M. Lena, Wychowawcze powołanie chrześcijaństwa, [w:] „Communio”, nr 5/1982, s. 26: „(…) wychowanie chrześcijańskie jest pojęciem, które można zrozumieć wyłącznie odnosząc je do osoby Jezusa Chrystusa, od którego bierze ono swój początek i w którym znajduje zarazem swe pełne odzwierciedlenie (…)”.

[3]    Jan Paweł II, Ex corde Ecclesiae, Konstytucja apostolska o uniwersytetach katolickich (15.08.1990) (dalej: ECE), nr 1.

[4]   Jan Paweł II, Uniwersytet – laboratorium wiedzy i badań służących społeczeństwu (Kazanie na Mszy świętej dla środowisk uniwersyteckich Rzymu, Rzym, 14.12.1989), nr 4, [w:] Uniwersytety w nauczaniu Jana Pawła II, red. naukowa S. Urbański, t. 2, Warszawa 2000, s. 59.

[5]   O czym mogą świadczyć liczne publikacje, np. The University in Ruins. Essays on the crisis in the concept of the modern university, ed. by T. Clark and N. Royle, „The Oxford Literary Review”, vol. 17 (1995); Univeristies Today and Tomorrow, eds. J. Jerschina and A. Kosiarz, Kraków 1990; J. Pelikan, The Idea of the University: A Reexamination, New Haven 1992; C. Kerr, The Uses of the Uni- wersity, 4th ed., Cambridge 1995; Idea uniwersytetu u schyłku tysiąclecia, Warszawa 1998; E. Wnuk- Lipińska, Kryzys uniwersytetu jako instytucji edukacyjnej w krajach Europy Zachodniej, [w:] „ZiE”, nr 1/1998, s. 101-113; cały numer miesięcznika „Znak” (2/2000), zatytułowany: Uniwersytet przed reani­macją. A także na temat uniwersytetu katolickiego: A. Gallin, Negotiating Identity: Catholic Higher Education since 1960, Notre Dame 2000; Higher Learning & Catholic Traditions, ed. R. E. Sullivan, Notre Dame 2001; Ph. Gleason, Contending with Modernity. Catholic Higher Education in the Twentieth Century, New York 1995; Models for Christian Higher Education: Strategies for Success in the Twenty- First Century, eds. R. T. Hughes and W. B. Adrian, Grand Rapids, Mich., Eerdmans, 1997; A. MacIntyre, Catholic Universities. Dangers, Hopes, Choices, [w:] Higher Learning and Catholic Traditions, ed. R. E. Sullivan, Notre Dame 2001, s. 1-21; G. D. O’Brien, The Idea of a Catholic University, Chicago and Lon­don 2002; Catholic Education at the Turn of the New Century, ed. J. M. O’Keefe, New York & London 1997; The Challenge and Promise of a Catholic University, ed. T. M. Hesburgh, Notre Dame and London 1994; miesięcznik „Znak” nr 11/2005, zatytułowany: Uniwersytety katolickie do lamusa?

[6]    Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego, Papieska rada Świeckich, Papieska Rada Kultury, The Church’s Presence in the University and in the University Culture (22.05.1994) (Obecność Kościoła na uniwersytecie i w kulturze uniwersyteckiej) (dalej: OKU), [w:] Catholic Educa­tion at the Turn of the New Century, ed. J. M. O’Keefe, New York and London 1997, Garland Publishing, Inc., I-II, s. 191-193.